Społeczeństwo

Inne sprawy

Strasburg bierze się za polskie sprawy

Zaległe sprawy dotyczące łamania praw osób nieheteronormatywnych z Polski trafiły na wokandę Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w ciągu jednego dnia. Zaległe sprawy dotyczące łamania praw osób nieheteronormatywnych z Polski trafiły na wokandę Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w ciągu jednego dnia. Adela Podgórska
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu po niemal dekadzie wziął na wokandę zaległe sprawy z Polski. Te kłopotliwe, dotyczące praw osób LGBT, które za sprawą starań kolejnych polskich rządów od lat czekały w zamrażarce.
Europejski Trybunał Praw Człowieka to raczej instytucja doradcza.Mateusz Włodarczyk/Forum Europejski Trybunał Praw Człowieka to raczej instytucja doradcza.

Siedem spraw, niemal 20 nazwisk. 20 ludzkich historii o krzywdzie. Para, która przeżyła ze sobą niemal 40 lat, dla państwa polskiego była obcymi ludźmi. Ten, który pochował najbliższą dla siebie osobę, chwilę później, już w jesieni życia, utracił też wspólny dom. Nie był w stanie opłacić wysokiego – bo jak od obcej osoby – podatku spadkowego, a państwo nie odpuściło. Inna osoba nie mogła zaopiekować się swoją partnerką, gdy ta utraciła zdrowie i potrzebowała pomocy. Są przypadki związane z mową nienawiści.

Polityka 33.2020 (3274) z dnia 11.08.2020; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Inne sprawy"

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020