Społeczeństwo

Ciąża bez alkoholu? Ideał, o którym warto dziś przypomnieć

Alkohol spożywany przez ciężarne uszkadza układ nerwowy płodu i narządy wewnętrzne. Alkohol spożywany przez ciężarne uszkadza układ nerwowy płodu i narządy wewnętrzne. Endho / Pixabay
Dziewiątki w dzisiejszej dacie symbolizują zalecaną w czasie ciąży abstynencję. Płodowy Zespół Alkoholowy wciąż dotyka 2 proc. polskich noworodków.
„Nie pij w ciąży/ciąża bez alkoholu”mat. pr. „Nie pij w ciąży/ciąża bez alkoholu”

9 września to tradycyjnie ten jeden dzień w roku, w którym kobiety na pewno nie powinny spożywać alkoholu ani tym bardziej nie być do tego namawiane przez mężczyzn. Nic złego się nie stanie, jeśli i oni będą respektować przynajmniej jednodniową abstynencję, bo to symboliczny dzień, w którym być może ważą się losy ich potomstwa.

Chodzi o FAS, czyli Płodowy Zespół Alkoholowy (Fetal Alcohol Syndrome), który w Polsce może dotykać nawet 2 proc. noworodków. Czyli u kilku tysięcy dzieci rocznie stwierdza się niekorzystne cechy świadczące o tym, że ich matki podczas ciąży, zamiast odwracać kieliszki, opróżniały je do dna. Według danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, opierających się na źródłach naukowych, częstość występowania FAS to co najmniej cztery przypadki na tysiąc porodów. A szersze spektrum zaburzeń (tzw. FASD) spotyka się u co najmniej 20 dzieci na tysiąc urodzonych. Spektrum tych objawów jest rozległe, ale z obserwacji lekarzy wynika, że nieprzewidywalne są skutki przyjmowania alkoholu przez całe dziewięć miesięcy ciąży – i dlatego dziewiątki w dzisiejszej dacie symbolizują zalecaną w tym okresie abstynencję.

Czytaj też: Odstaw alkohol w ciąży. Nie niszcz dzieciom życia!

Które dzieci mają FAS

Alkohol spożywany przez ciężarne uszkadza układ nerwowy płodu i narządy wewnętrzne. – Dzieci z FAS zazwyczaj są wcześniakami z niską masą urodzeniową, wadami serca i wzroku, wyraźnymi dysmorfiami twarzy – wymienia Jolanta Bobińska, założycielka i prezes fundacji „Dom w Łodzi”, która ma pod opieką właśnie takie maluchy. Mała głowa, typowe oczy z krótką szparą powiekową, cienka górna warga i spłaszczona rynienka pod nosem – patrząc na ofiary zespołu FAS, wydaje się, że wszystkie są do siebie podobne.

Ale skutki nieprzemyślanych zachowań matek (oraz ojców, z którymi kobiety często wspólnie piją alkohol) są nieraz dużo subtelniejsze i ujawniają się później. – Większość tych malców żyje w rodzinach dalekich od patologii. Po prostu wszystkim brakuje wiedzy i świadomości – mówi Jolanta Bobińska.

Dlatego to kolejny rok, kiedy jej fundacja właśnie 9 września inauguruje uświadamiającą kampanię w mediach społecznościowych na temat fatalnych skutków picia w ciąży. Chodzi o wstawienie na swoim profilu zdjęcia z odwróconym kieliszkiem i komentarzem: „Nie pij w ciąży/ciąża bez alkoholu”. Do akcji włączyli się influencerzy i blogerzy. Na stronie kampanii www.fasoff.pl można znaleźć więcej informacji o projekcie i skutkach podtruwania dzieci alkoholem.

Autyzm, ADHD i inne błędne diagnozy

Powinny te wiadomości trafiać z ostrzeżeniami do wszystkich matek, które z racji braku właściwego systemu nadzoru nie mają gdzie się o tym dowiedzieć. Wyczulone są na tym punkcie ośrodki adopcyjne, ale już nie zawsze placówki oświatowe zajmujące się najmłodszymi. Brak przygotowanych zespołów specjalistów potrafiących trafnie ocenić sytuację skutkuje tym, że gros dzieci z tzw. spektrum FAS wychodzi z przypadkowych gabinetów lekarskich i psychologicznych z błędnymi rozpoznaniami autyzmu, ADHD albo zespołu Aspergera.

Lekarze lub pedagodzy niemający wiedzy o FAS nie pytają matek o alkohol w ciąży – a te z oczywistych względów same się do tego nie przyznają albo wyparły ze świadomości okazyjne imprezy. W szkolnych poradniach psychologicznych dowiedzą się, że ich dziecko w I lub II klasie ma po prostu trudności adaptacyjne.

Czytaj też: Dramat dzieci z wrodzonymi wadami

Jak wykrywać spektrum FAS

Dobrze więc, że Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przygotowała wraz z gronem ekspertów obszerne zalecenia dotyczące rozpoznawania tych zaburzeń. Prace nad nimi trwały dwa lata, w tym roku zostały wydane przez „Medycynę Praktyczną”.

To kompendium wiedzy, którą powinni zgłębić nie tylko lekarze medycyny rodzinnej, ginekologii i położnictwa – do których kobiety spodziewające się dziecka trafiają najczęściej – ale również położne i pielęgniarki środowiskowe. Ba, wiedzę o tym, jakie skutki wywołuje alkohol w ciąży i jakimi metodami można demaskować ten problem w rodzinach, powinny zdobyć również edukatorki w szkołach rodzenia. Wydaje się więc, że wspomniane standardy i wytyczne to lektura przede wszystkim dla medyków i psychologów, ale grono zainteresowanych powinno być dużo szersze.

Do tej pory eksperci narzekali w Polsce na brak ujednoliconego schematu postępowania, obowiązującego w nielicznych ośrodkach zajmujących się kompetentnie diagnostyką FAS. Opisywany dokument tę sytuację wreszcie zmienia, bo można w nim znaleźć – i to nie tylko z punktu widzenia medycznego – precyzyjne wytyczne, na czym powinna polegać ocena prenatalnej ekspozycji na alkohol, kluczowych zmian w wyglądzie twarzy dziecka oraz stopnia jego rozwoju psychoruchowego. To także podpowiedź dla specjalistów zamierzających podjąć pracę w tej dziedzinie, jakimi metodami posługiwać się przy diagnostyce i jakie zachowania dzieci powinny stanowić sygnał do skierowania ich na takie badanie.

Czytaj też: Dzieci osób uzależnionych

Dlaczego mężczyźni są winni FAS

Oczywiście wraz z pojawieniem się standardów i zaleceń dla lekarzy nie znika sam problem, czyli nawyk sięgania po alkohol przez kobiety w ciąży. Ale do tej pory placówki medyczne i edukacyjne oraz pracownicy socjalni nie czuli się specjalnie zobligowani, by na każdym kroku przypominać ciężarnym oraz wszystkim młodym Polkom zamierzającym zajść w ciążę, jakie to ważne, by na dziewięć miesięcy odstawiły piwo, wino, smakowanie wszelakich małpek i koktajli.

To wiadomo z licznych badań, nie tylko wykonanych przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, że okazjonalne sięganie po drinka nierzadko ma podtekst psychologiczny, ponieważ zagłusza lęki i depresję w ciąży, a nieraz bywa traktowane jak lekarstwo na samotność. Tu pojawia się zadanie dla mężczyzn, którzy dla partnerek powinni być wsparciem w ciąży, aby do kieliszka nie musiały zaglądać. A już wspólne libacje i imprezy jak najgorzej świadczą o parze, która spodziewa się dziecka. Czy jednak wynika to zawsze z patologii? Czy czasem nie z braku świadomości, że taką jedną lub dwoma lampkami wina kobieta samej sobie krzywdy nie zrobi – ale ryzyko, jakie stwarza przyszłemu dziecku, może być wielokrotnie większe?

Czytaj też: Polacy biją rekordy w piciu alkoholu

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną