Społeczeństwo

Punkt Nemo. Skok do krainy po-wolności

Skok do krainy po-wolności

48 proc. Polaków żywi przekonanie, że koronawirus jest bronią biologiczną opracowaną po to, by zmniejszyć globalną populację przez eksterminację ludzi starszych. 48 proc. Polaków żywi przekonanie, że koronawirus jest bronią biologiczną opracowaną po to, by zmniejszyć globalną populację przez eksterminację ludzi starszych. Maxim Slutsky/TASS / Forum
Punkt Nemo, inaczej biegun niedostępności, to miejsce równie odległe od wszystkich najbliższych stałych lądów. Geograficznie znajduje się gdzieś na Pacyfiku. To dobra metafora: jesteśmy w punkcie Nemo; starego świata już nie ma, nowy kryje się we mgle nieznanego.
Dziś, za sprawą najnowszych technologii komunikacyjnych, dzięki działającym online smartfonom jesteśmy częścią totalnego systemu technospołecznego.Getty Images Dziś, za sprawą najnowszych technologii komunikacyjnych, dzięki działającym online smartfonom jesteśmy częścią totalnego systemu technospołecznego.

Pojęcia punktu Nemo użył Paweł Janicki, artysta sztuki cyfrowej, w tytule najnowszej wystawy prezentowanej we Wrocławskim Centrum Sztuki. Twórca zaprasza na niezwykłą wyprawę po nowej przestrzeni powstałej na skutek przeniknięcia się światów ludzi, techniki i cyfrowych mediów. To rzeczywistość, w której terytorium, czas i informacja zlewają się, tworząc hybrydowe uniwersum. Zauważyła je Olga Tokarczuk w eseju „Człowiek na krańcach świata” otwierającym projekt Ex-centrum. To świat jednocześnie nieskończenie mały, gdzie niewiele jest miejsc, do których nie można dotrzeć, wykupując odpowiedni pakiet w biurze podróży.

Polityka 44.2020 (3285) z dnia 27.10.2020; Ex-Centrum; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Punkt Nemo. Skok do krainy po-wolności"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020