Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Taki Kościół nie ma przyszłości

Biskupi na Jasnej Górze, 2019 r. Biskupi na Jasnej Górze, 2019 r. Wojciech Grabowski / Forum
Sondaż CBOS powinien być dla Kościoła kolejnym dzwonkiem alarmowym: po raz pierwszy od 1993 r. ocen negatywnych dla tej instytucji jest więcej niż pozytywnych.

W czwartek bp Wiesław Szlachetka z Gdańska bezwstydnie i bezrozumnie zestawił marsze równości i protesty w obronie praw kobiet ze zbrodnią komunistyczną na robotnikach popełnioną w grudniu 1970 r. „Ideologię LGBT”, wymyśloną przez propagandę prawicową i kościelną, uznał za emanację realnej ideologii komunistycznej. Obłudnie prosił Boga o „przebaczenie” osobom nadającym tamtej ideologii „nowy kształt ideologii bezwstydu”.

Polacy odpływają od Kościoła

Tego samego dnia CBOS opublikował wyniki sondażu, jak Polacy oceniają działalność Kościoła rzymskokatolickiego w naszym kraju. Dramat: po raz pierwszy od 1993 r. ocen negatywnych (47 proc.) jest więcej niż pozytywnych (41 proc.). Bp Szlachetka powinien uderzyć się w piersi. Bo to m.in. takie wystąpienia, jak jego pod pomnikiem Ofiar Grudnia 1970, powodują, że obywatele odwracają się od Kościoła instytucjonalnego, biskupów, księży, polityków podpiętych pod episkopat, działaczy katolickich popierających wojnę z prawami człowieka pod niedorzecznym hasłem „konserwatywnej kontrrewolucji”.

Czytaj też: „Tak, to musi runąć”. Młodzi rozliczają Kościół

Przyczyn odpływu obywateli, w tym katolików, od Kościoła jest więcej. W sondażu CBOS się tylko kumulują. Zmęczenie upolitycznieniem episkopatu i kleru rzymskokatolickiego, ujawnienie skali tuszowania przestępstw pedofilskich w systemie kościelnym, mowa nienawiści i wykluczania płynąca z ambon, patriarchalna pogarda okazywana kobietom i młodzieży, kiedy manifestują oburzenie i niezgodę na ten stan rzeczy w Kościele.

Czytaj też: Abp Jędraszewski zajął się „julkami”

Apostazja i radykalizacja

Do tego dochodzi codzienne doświadczenie czerpane z kontaktów z duchownymi różnych szczebli. Duszpasterskiej troski jest w nim na lekarstwo. Dominuje klerykalne poczucie wyższości. Głosów z wewnątrz Kościoła rzymskokatolickiego, które wyrażają gotowość do uczciwej i partnerskiej rozmowy na te wszystkie palące tematy, jest mniejszość.

To potęguje poczucie osamotnienia i marginalizacji tych wiernych, którzy chcą wiarę pielęgnować, ale już raczej poza Kościołem instytucjonalnym. Stąd powrót hasła o apostazji i radykalizacja dyskursu na temat roli Kościoła i pontyfikatu Jana Pawła II.

Kościół strzela samobójcze gole

To nie powinno dziwić ani zaskakiwać. Kościół, jak obóz obecnej władzy polityczno-państwowej, wybrał drogę konfrontacji i odmowy dialogu zamiast duszpasterskiej odnowy w duchu ewangelicznym. Sam sobie w ten sposób strzela samobójcze gole. Kościoła służalczego wobec polityków potrzebuje władza i jej nomenklatura, ale nie potrzebuje takiego Kościoła większość obywateli.

Do niedawna autorytet Kościoła jako organizacji wpływu politycznego, społecznego i duchowego ulegał wyczerpaniu tylko wśród niektórych środowisk, głównie wykształconych, nastawionych wolnościowo, wielkomiejskich. Teraz to już przeszłość. Do dyskusji i antyklerykalnych protestów dołączyli mieszkańcy z mniejszych miast, a nawet wsi, gdzie klerykalizm i patriarchalizm dotąd panowały w złudnym przeświadczeniu, że tak było, jest i będzie. Sondaż powinien być dla nich kolejnym dzwonkiem alarmowym. Ta epoka się kończy, a przyszłość jest gdzie indziej.

Czytaj też: Kościół jako instytucję należy odrzucić

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną