Społeczeństwo

Crunch za lunch

Crunch, czyli o harówce twórców gier

Po raz kolejny dyskusja o tym, jak branża gier traktuje swoich pracowników, rozgorzała po premierze „Cyberpunka 2077”. Po raz kolejny dyskusja o tym, jak branża gier traktuje swoich pracowników, rozgorzała po premierze „Cyberpunka 2077”. Shutterstock
Tworzenie gier to pasja, a nie tylko zawód. A na pasjonatach łatwo żerować. Po premierze „Cyberpunka 2077” rozgorzała dyskusja, jak branża gier traktuje swoich pracowników.
Gra rozbiła bank: przedpremierowo sprzedano 8 mln sztuk, a w ciągu 10 dni od debiutu w sumie 13 mln.materiały prasowe Gra rozbiła bank: przedpremierowo sprzedano 8 mln sztuk, a w ciągu 10 dni od debiutu w sumie 13 mln.

Artur Ganszyniec, scenarzysta i producent gier: – Już dziesięć lat temu kosztem tej pracy były rozwody, mieszkanie w firmie po kilka dni i nocy, przegapione pogrzeby w rodzinie. Wiele drobnych sytuacji, w których człowiek wybierał pracę ponad relacje z ludźmi i je w końcu sobie niszczył, bo trzeba było pisać grę. Do dzisiaj w dużych firmach nic się nie zmieniło.

Julia Kurowska, testerka „Wiedźmina 3”, przyznaje, że w najgorszych czasach znajomi i rodzina przestali dla niej istnieć na kilka miesięcy.

Polityka 3.2021 (3295) z dnia 12.01.2021; Społeczeństwo; s. 30
Oryginalny tytuł tekstu: "Crunch za lunch"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021