Społeczeństwo

Młodzi nie chcą tańczyć, jak im Czarnek zagra. Bunt narasta

Demonstracja solidarnościowa przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie Demonstracja solidarnościowa przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Nie rozumiem świata, w którym dyrektorzy szkół pokornie przyjmują oszczerstwa Czarnka, a przeciwko ministrowi występują tylko uczniowie. My, dorośli, nie powinniśmy pozwolić, aby dzieci sprzeciwiały się same.

Przemysław Czarnek z buta potraktował dyrektorów szkół, obiecując im trzy lata więzienia za niewykonywanie poleceń kuratora oświaty. Nazwał ich przestępcami, których bezkarność zamierza ukrócić. Mają być absolutnie posłuszni pisowskiej władzy. I co? Wielkich protestów z tego powodu nie było. Dyrektorzy nie słyszeli, co urzędnik państwowy o nich mówi?

Minister edukacji i nauki kopnął w czułe miejsce nauczycieli, zapowiadając podwyższenie pensum z 18 godzin tygodniowo do 20, 22, a może nawet 24.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021