Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Domy słów

Domy słów. Co powinni sobie powiedzieć Polacy i Ukraińcy?

Żanna Słoniowska Żanna Słoniowska Kuba Ociepa / Agencja Wyborcza.pl
Wolę wierzyć, że flagi ukraińskie, które teraz widać wszędzie w Polsce, to jednak zapowiedź nowego, długotrwałego otwarcia między naszymi narodami. Nawet jeśli wciąż pozostają wątpliwości – mówi Żanna Słoniowska, polsko-ukraińska pisarka, urodzona i wychowana we Lwowie.
„Wolę wierzyć, że flagi ukraińskie, które teraz widać wszędzie w Polsce, to zapowiedź nowego, długotrwałego otwarcia między naszymi narodami”. Na fot. Zamek Królewski w Warszawie.Adam Chełstowski/Forum „Wolę wierzyć, że flagi ukraińskie, które teraz widać wszędzie w Polsce, to zapowiedź nowego, długotrwałego otwarcia między naszymi narodami”. Na fot. Zamek Królewski w Warszawie.

MARTYNA BUNDA: – Co myślisz, kiedy pod postami o pomocy dla uchodźców wojennych czytasz, że chcą sobie bezpłatnie pojeździć tramwajami?
ŻANNA SŁONIOWSKA: – Wbrew temu, czego obawiają się niektórzy Polacy, Ukraińcy raczej nie dostrzegają tej frustracji, czasem widocznej w internecie. Nie odbierają tych wpisów osobiście, bo za dużo się teraz dzieje w ich ojczyźnie, ich życiu. Ukraińcy widzą wolontariuszy, swoich gospodarzy, ogrom polskiej pomocy, a niektórzy pewnie również i to, że być może w cieniu wojny po raz pierwszy zobaczyliśmy się naprawdę – jako równe narody z własną tożsamością i historią.

Polityka 14.2022 (3357) z dnia 29.03.2022; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Domy słów"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >