Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Cyganów nie bierzemy

Cyganów nie bierzemy? Ukraińscy Romowie, uchodźcy gorszego sortu

Romskie uchodźczynie z okolic Kijowa w drodze do punktu recepcyjnego w Łodzi. Romskie uchodźczynie z okolic Kijowa w drodze do punktu recepcyjnego w Łodzi. Cezary Pecold / Forum
Wśród Romów opiekujących się uchodźcami wojennymi z Ukrainy krąży takie gorzkie powiedzenie o gościnności, którą polski rząd chwali się w świecie: wszyscy pomagają Ukraińcom, a Romowie Romom.
Sonia, Nadia, Sabina i Tazia znalazły schronienie w Kiszyniowie – stolicy Mołdawii.Israel Fuguemann/Zuma Press/Forum Sonia, Nadia, Sabina i Tazia znalazły schronienie w Kiszyniowie – stolicy Mołdawii.

Bo współczucie jest tylko dla białych – władza pokazuje to społeczeństwu wyraźnie od ośmiu miesięcy na granicy polsko-białoruskiej. Teraz cierpią na takim podejściu Romowie z Ukrainy. Pod koniec marca, kiedy wojna trwała już miesiąc, jedna z wolontariuszek opisała w internecie, jak dzwoniła na infolinię wojewody, by umieścić grupę ukraińskich Romów w ośrodku uchodźczym. Usłyszała: „Cyganie mają wszy i ich nie bierzemy”.

Granice dobroci. Ciemnoskórzy zaburzają polskie samozadowolenie z pomagania uchodźcom, dlatego się o nich milczy.

Polityka 17.2022 (3360) z dnia 19.04.2022; Społeczeństwo; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Cyganów nie bierzemy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >