Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Najgorsze jest to czekanie

Samotność i wojna Ukrainek w Polsce. Najgorsze jest to czekanie

W uchodźczym domu dzień zaczyna się wcześnie. Kto pierwszy w łazience, ten lepszy – gdy chętnych do mycia jest kilkanaście osób, nie może być innej zasady. W uchodźczym domu dzień zaczyna się wcześnie. Kto pierwszy w łazience, ten lepszy – gdy chętnych do mycia jest kilkanaście osób, nie może być innej zasady. Adela Podgórska
Gdy na wojnie w Ukrainie walczą mężczyźni, w Polsce trwa zupełnie inna wojna. Wojna kobiet. Codzienna, cicha, bez broni, ale również brutalna.
Ukrainki na pikniku na wrocławskim Placu Wolności, maj 2022 r.Krzysztof Zatycki/Forum Ukrainki na pikniku na wrocławskim Placu Wolności, maj 2022 r.

Cicha uliczka w jednej z podwarszawskich miejscowości – wokół ładnie, brzozowy las, śpiewają ptaki. A na końcu tej uliczki uchodźczy dom wielorodzinny. Taki, jakich teraz w całej Polsce są tysiące – urządzony na szybko, w porywie serca przez Polaków, dla potrzebujących jakiegokolwiek kąta uciekinierek z Ukrainy, ze skromnymi pokojami (łóżko, kanapa, stolik, szafka), wspólną kuchnią i łazienką dla kilkunastu osób. Dom, w zaciszu którego w ukryciu przed czujnymi oczami polskich dobroczyńców, bez przyklejonego uśmiechu i ciągłych zapewnień, że za wszystko dziękują i wszystko im się podoba, ukraińskie kobiety z dziećmi każdego dnia walczą o sens.

Polityka 28.2022 (3371) z dnia 05.07.2022; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Najgorsze jest to czekanie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >