Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Społeczeństwo

Stres odpływa powoli

Wielka Powódź sprzed 25 lat. Nikt na ten żywioł nie był gotowy

Wrocław, 14 lipca 1997 r. Wrocław, 14 lipca 1997 r. Leszek Wróblewski / PAP
Rozmowa z psychologiem prof. dr. hab. Bogdanem Zawadzkim o tym, czego dowiedzieliśmy się o ludziach za sprawą Wielkiej Powodzi sprzed 25 lat. I jak to wykorzystujemy dzisiaj, przy okazji innych dramatycznych sytuacji.
Prof. dr hab. Bogdan ZawadzkiLeszek Zych/Polityka Prof. dr hab. Bogdan Zawadzki

JOANNA CIEŚLA: – Pamięta pan zapach powodzi?
BOGDAN ZAWADZKI: – Trudno go zapomnieć. To taka mieszanka zapachu rozkładających się roślin, przedmiotów, ciał zwierząt – słodkawa, bardzo nieprzyjemna. Woda powodziowa jest niezwykle groźna biologicznie i chemicznie – zmywa z pól nawozy, penetruje kanalizacje, cmentarze. By pozbyć się zagrożenia – i zapachu – trzeba nie tylko skuwać tynki, odkażać instalacje, lecz także zbierać ziemię, bo jest powierzchniowo skażona.

Polityka 30.2022 (3373) z dnia 19.07.2022; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Stres odpływa powoli"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >