Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Babskie rządy

Sołtyski i ich babskie rządy. Tak przełamują patriarchat w Polsce

Sołtyska Ilona Nowak-Augustyniak (trzecia od lewej) z paniami z rady sołeckiej (od lewej): Karoliną Wawrzyk, Jolantą Chłędowską i Katarzyną Michalczyk na brukowej drodze do Machar. Sołtyska Ilona Nowak-Augustyniak (trzecia od lewej) z paniami z rady sołeckiej (od lewej): Karoliną Wawrzyk, Jolantą Chłędowską i Katarzyną Michalczyk na brukowej drodze do Machar. Zbigniew Borek
Jeszcze w 1958 r. wśród sołtysów było 0,8 proc. kobiet, dziś sprawują władzę już niemal w co drugiej polskiej wsi. Do niedawna to było nie do pomyślenia.
Lech Mazurczyk/Polityka

Obywatelki II RP uzyskały prawa wyborcze w 1918 r., ale i tak stanowiły znikomy odsetek wśród senatorów i posłów, w samorządach też było ich niewiele, a na wsi jeszcze mniej: w 1938 r. na tysiąc radnych przypadały dwie. Kobiety nawet „nie chodziły na wybór wójta” i wiejskie zebrania, „bo gdyby jedna odważyła się pójść, to by się z niej nasi gospodarze wyśmiali, że baby nam tutaj niepotrzebne” – czytamy w pamiętniku z tamtych lat. Nie zachęcano ich do kandydowania na sołtysa, a gdy zostały wybrane, mogły odmówić przyjęcia urzędu – jak ciężko chorzy czy duchowni.

Polityka 35.2022 (3378) z dnia 23.08.2022; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Babskie rządy"
Reklama