Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Na granicy rozsądku

Polsko-czeskie potyczki o ziemię. Zwrócą nam kawałek granicy?

Lothar Wittek na granicy. Po polskiej stronie ma 6 ha, po czeskiej zostało 80 arów. Lothar Wittek na granicy. Po polskiej stronie ma 6 ha, po czeskiej zostało 80 arów. Tomasz Hołod
Niecałe 400 ha, czyli 4 km kw. Tyle ziemi powinni zwrócić Polsce Czesi, którzy w 1958 r. po korekcie granicy państwa wzbogacili się o dodatkowe grunty. Sprawa wraca co kilka lat. Jak na razie bez efektu.
Lech Mazurczyk/Polityka

Sprawę długu można liczyć od 1958 r., kiedy Polska Rzeczpospolita Ludowa podpisała z Republiką Czechosłowacką umowę międzypaństwową dotyczącą wytyczenia granicy – wtedy władze PRL przekazały CSRS grunty o powierzchni 1205,9 ha, a CSRS polskiej stronie – 837,46 ha. O 368,44 ha za mało. Ale można też liczyć od 1992 r., kiedy powstała Stała Polsko-Czeska Komisja Graniczna. Po latach prac, spotkań, rozmów i negocjacji w 2014 r. strona czeska przygotowała spis gruntów o łącznej powierzchni ok.

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Społeczeństwo; s. 27
Oryginalny tytuł tekstu: "Na granicy rozsądku"
Reklama