Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Niemoc i przemoc

Niemoc i przemoc. Wciąż nie znamy skali domowych dramatów w Polsce

Wciąż nie sposób ustalić, ile osób rocznie traci życie na skutek przemocy w rodzinie. I wciąż nie ma narzędzi, by ją skutecznie ograniczyć. Wciąż nie sposób ustalić, ile osób rocznie traci życie na skutek przemocy w rodzinie. I wciąż nie ma narzędzi, by ją skutecznie ograniczyć. Roberto Tumini / Unsplash
Wciąż nie sposób ustalić, ile osób rocznie traci życie na skutek przemocy w rodzinie. I wciąż nie ma narzędzi, by ją skutecznie ograniczyć.
Najpierw sprawca zabija bliskie mu osoby, partnerkę, dzieci, a dopiero potem samego siebie.Basia Dziedzic Najpierw sprawca zabija bliskie mu osoby, partnerkę, dzieci, a dopiero potem samego siebie.

Najpierw zaatakował szykujące się do snu córeczki, Maję i Lenkę. Starsza, 6-letnia, próbowała się bronić, zasłaniając przed ciosami rączkami. Nie miała żadnych szans wobec 43-letniego ojca. Tomasz zamordował też młodszą z dziewczynek, 3-letnią. Ich matka, Katarzyna, zmarła z wykrwawienia przy drzwiach wyjściowych z domu. Nie zdążyła uciec. Miała rany cięte szyi, kłute klatki piersiowej, twarzy i rąk. Mąż poderżnął jej gardło i w furii uderzał w nią nożem. A na końcu najpierw nieskutecznie próbował zadać sobie ciosy nożem w serce i brzuch, po czym poderżnął sobie gardło.

Polityka 47.2022 (3390) z dnia 15.11.2022; Społeczeństwo; s. 28
Oryginalny tytuł tekstu: "Niemoc i przemoc"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?