Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Społeczeństwo

Pieski rozwód

„Walczymy o psa już trzeci rok w sądzie”. Porozwodowe boje o zwierzaki

Jeżeli partnerzy byli małżeństwem, a zwierzęta zostały nabyte w trakcie trwania związku i stanowiły wspólny majątek, to sąd musi jakoś je podzielić, powierzyć któremuś z małżonków. Jeżeli partnerzy byli małżeństwem, a zwierzęta zostały nabyte w trakcie trwania związku i stanowiły wspólny majątek, to sąd musi jakoś je podzielić, powierzyć któremuś z małżonków. Fairfax Media / Getty Images
Coraz częściej zdarza się, że gdy kończy się związek, zaczyna się walka o wspólnego zwierzaka. Wygrywa się ją z pozycji siły, bo polskie prawo nie definiuje reguł ustalania własności zwierząt towarzyszących.
Zdarza się, że byli partnerzy próbują znaleźć salomonowe rozwiązanie i umawiają się na opiekę naprzemienną, na tych samych zasadach jak rozwiedzeni rodzice sprawują czasem pieczę nad dziećmi.Maciej Jarzębiński/Forum Zdarza się, że byli partnerzy próbują znaleźć salomonowe rozwiązanie i umawiają się na opiekę naprzemienną, na tych samych zasadach jak rozwiedzeni rodzice sprawują czasem pieczę nad dziećmi.

Czasem jedynym sposobem jest porwanie zwierzęcia. Trudno w to uwierzyć, ale na podmiejskich łąkach rozgrywają się sceny jak z amerykańskich filmów akcji, a aktorami nie są przestępcy, tylko wykształceni, kulturalni, dobrze zarabiający przedstawiciele klasy średniej.

– Miałam kilka takich spraw, identyczny scenariusz, jak przez kalkę – mówi adwokatka Katarzyna Topczewska zajmująca się m.in. prawną ochroną zwierząt. – Związek partnerski, zwierzę należy do jednego partnera, drugi, który nie miał żadnych praw do zwierzęcia, po rozpadzie związku po prostu je uprowadza.

Polityka 48.2022 (3391) z dnia 22.11.2022; Społeczeństwo; s. 31
Oryginalny tytuł tekstu: "Pieski rozwód"
Reklama