Mówiąc brutalnie: w ostateczności o tym, że 16-latek powinien się uczyć, przypomni sąd. Aż do jego osiemnastych urodzin. Przypadki skrajne zdarzają się jednak stosunkowo rzadko. Częściej mamy do czynienia z postulatem, by po prostu zmienić szkołę na inną. Z pozoru – żaden problem, zwłaszcza w wielkich miastach, gdzie zawsze znajdzie się jakieś miejsce. Ukształtowały się tu już zresztą przeważnie nieformalne rankingi. Wiadomo, że w tej szkole trzeba dużej odporności psychicznej, w innej ceni się niebanalność myślenia, ale są i takie, które przejść można bezproblemowo, pod warunkiem regularnego opłacania czesnego. Niewykluczone więc, że ta ostatnia perspektywa wydała się naszemu dziecku atrakcyjna. Ale może też być tak, że przeżywa ono wielki dramat, bo porzucenie grupy rówieśniczej, czyli klasy i szkoły, to w tym wieku bodaj najboleśniejsza decyzja.
Kiedy dziecko chce rzucić szkołę – kluczowa jest odpowiedź na pytanie – dlaczego? Znalezienie odpowiedzi byłoby prostsze, gdyby rodzic wiedział, co się z dzieckiem działo w szkole do tej pory. Ale interesowanie się szkolnym życiem wymaga czasu: bywania na wywiadówkach, głębszych rozmów z nauczycielami, niezdawkowych rozmów z dzieckiem, znajomości jego szkolnych kolegów. Mało który rodzic jest temu w stanie sprostać.
Powodów niechęci do szkoły może być kilka: zły wybór szkoły, profilu klasy (brak motywacji do nauki tego, co się wydaje mało ciekawe), rozbieżność między wymaganiami szkolnymi a możliwościami dziecka, klasa, w której trudno się odnaleźć, nieakceptowanie stylu pracy nauczyciela albo brak akceptacji z jego strony. Wszystkie te powody można wyeliminować – zmienić klasę, zmienić szkołę. Trzeba tylko być zorientowanym.
U podstaw decyzji nastolatka o porzuceniu szkoły mogą też stać powody bezpośrednio ze szkołą niezwiązane, takie jak lenistwo dziecka, kłopoty w domu, np. awantury pomiędzy rodzicami, nieszczęśliwa miłość albo choroba. Tu trudniej natychmiast zareagować. Dziecko nie stało się leniwe wczoraj, tę cechę rodzice hodowali przez kilkanaście lat. Oczywiście, nigdy nie jest za późno na pracę organiczną. Trzeba zmienić standardy zachowań dziecka i w stosunku do dziecka, trzeba nad tym pracować. Nad innymi powodami też trzeba pracować. Przede wszystkim rozmawiać i wysuwać logiczne argumenty.
W czasie takich zawirowań rodzic musi wzbudzić w sobie empatię. Musi nadążać za emocjami i problemami dziecka, ale musi być też drogowskazem i kompasem. Nigdy nie może być zawiedzionym projektantem życia dziecka, któremu właśnie rozpada się idealny jego obraz.
-
Ostre wyzwania dla ostrożerców. Jedzą i zwijają się z bólu. „Grunt, że widzowie doceniają”
-
Wstydzimy się ginekologa. Zwłaszcza zetki badają się rzadko. „To jest nasza wielka klęska”
-
Hejt w sieci i w szkole. Nie wiesz, dlaczego ciebie wybrali. Masz cierpieć, ciągle być w centrum uwagi
-
Próbny egzamin ósmoklasisty: ta straszna rozprawka. Uczniowie znów się uczą rzeczy zbędnych
-
Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci w Polsce? Wizja nabiera kształtu. News „Polityki”
Najczęściej czytane w sekcji Społeczeństwo
Czytaj także
Już jedna trzecia Polaków to single. Związki wydają się dziś ciężką harówką, dane są zatrważające
Prof. Tomasz Szlendak o tym, że miłość i związki coraz częściej traktuje się jako ciężką pracę, a romantyczne uniesienia ciągle pozostają pożądane, ale nie są doświadczane.
Aleksander Kwaśniewski dla „Polityki”: Spokojnie nie będzie, a może być groźnie. Nie ma czasu na oddech
Naszą racją stanu będzie utrzymanie w gotowości ukraińskiej armii, na co muszą się znaleźć finanse. Kolejna sprawa to poważny projekt odbudowy, który włączy instytucje i firmy – mówi Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP.
Dacze Putina: tu się ukrywa i przyjmuje gości. Już nie czuje się bezpiecznie, wpadł w paranoję
Gdyby Ukraińcy chcieli uderzyć w kolejne rezydencje Putina, to ich lista jest dość długa, w większości też znana. To tylko wzmaga niepokój i paranoję rosyjskiego dyktatora. W końcu zaczyna odczuwać ciężar wojny, którą sam wywołał.
Mróz to brutalny test dla organizmu. Sprawdź, czy go zdasz
Natura nie jest naszym wrogiem, ale lubi testować naszą adaptacyjność – zatem adaptujmy się mądrze, bo mróz, nawet spodziewany, wciąż potrafi zaszkodzić. Na szczęście mamy sposoby, by się przed tym obronić.
Co będzie grane, wystawiane i czytane w 2026 roku? Na to czekamy. Typy „Polityki”
Film o miłości, stracie i żałobie, jakiego jeszcze chyba nie było. Kleczewska domyka tryptyk. Nicole Kidman robi sekcje zwłok. Na co jeszcze czekamy?
Jeszcze się policzymy! Po „rozwodzie”. Jak się dzielić majątkiem, kiedy nie ma się ślubu
Związek nieformalny też może wywołać poważne zobowiązania majątkowe – uznał Sąd Najwyższy. Być może na dekady zmieniając kurs polskiego orzecznictwa w sprawach dotyczących niemałżeństw.
Antyczni napaleńcy z Kutas Records. Tak homofobia z AI podbija listy przebojów
Kutas Records ma na Spotify 755 tys. słuchaczy. Problem w tym, że nie istnieje. Za to dyskryminacja LGBT+, na której zarabia, jest jak najbardziej prawdziwa. Uwaga: w tekście występują wulgaryzmy.
Tradwife wraca. To więcej niż wybór stylu życia z przeszłości. „Trudno tu nie widzieć hipokryzji”
Ruch tradwife to nie tylko kontrowersyjny powrót do roli kobiety wyłącznie jako żony i matki, ubranej w skromne sukienki retro i fartuszki. Pastelowe influencerki tworzą sielankową przestrzeń do propagowania radykalnych, ultrakonserwatywnych ideologii. A przy okazji zarabiają. Często lepiej niż ich mężowie.
Zwiedzamy Wielkie Muzeum Egipskie. To nie jest wyprawa dla ludzi o słabych nerwach
Imponujące, budowane 18 lat i trudne do zwiedzenia w jeden dzień Wielkie Muzeum Egipskie w Kairze wreszcie otworzyło podwoje. A tłumy ruszyły zwiedzać.
Pomówmy o telefobii. Dlaczego młodzi tak nie lubią dzwonić? Problem widać gołym okiem
Chociaż młodzi niemal rodzą się ze smartfonem w ręku, zwykła rozmowa telefoniczna coraz częściej budzi w nich niechęć czy wręcz lęk.
Biedniejemy, bogacimy się? Porównujemy koszyki z zakupami Polaka, Niemca i Czecha. Jest ciekawie
Postanowiliśmy sprawdzić, jak to jest naprawdę z naszą siłą nabywczą. Udaliśmy się do trzech nieodległych supermarketów Lidl: w niemieckim Görlitz, czeskim Hradec Kralove i w polskim Wrocławiu. Taki sam koszyk zakupów porównaliśmy z zarobkami. Wyszło ciekawie.