Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Społeczeństwo

Tymczasowo gotowe

Trudna historia Muzeum Historii Polski. Wizyta na placu budowy nie napawa optymizmem

Plac budowy na terenie warszawskiej Cytadeli. Plac budowy na terenie warszawskiej Cytadeli. Mateusz Grochocki / EAST NEWS
Pomysł na budowę Muzeum Historii Polski (MHP) narodził się tak dawno, że nie ma już nawet swoich ojców. Projekt był bardzo ambitny, bo Polska jest nam droga. Muzeum jej historii też nie będzie tanie.
Gigantyczny hol główny. Stan obecny.Juliusz Ćwieluch/Polityka Gigantyczny hol główny. Stan obecny.

Polska zaczęła budować muzeum swojej historii 6 lipca 2018 r. Dzień ten można pomylić z wieloma innymi historycznymi, bo czasy się zmieniają, a wbijanie pierwszych łopat jakoś nie. Choć łopaty były takie same, to największą pryzmę piachu rzucił wicepremier i minister kultury Piotr Gliński. Porządny kawał piachu, żeby nikt nie miał wątpliwości, komu na tym muzeum zależy najbardziej. Jego zastępca wiceminister Jarosław Sellin też się przyłożył. Dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro nabrał sumiennie, ale nie za dużo, żeby nie zawstydzać przełożonych. Za to wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wygląda, jakby łopaty nie umiał nawet obsłużyć. Dariusz Blocher – prezes Budimexu, z łopatą robił coś zaskakującego. Tak jak zaskakująca była jego obietnica, że największą placówkę na muzealnej mapie Polski wybuduje w rekordowym tempie 990 dni.

1693 dni później złośliwi mówią, że prezesowi Budimexu chodziło o miliony, a nie o dni. I to zaczyna się zgadzać. Budynek, który miał kosztować 560 mln zł, pochłonie jakieś 940 mln. Polska, jak wiadomo, ma trudną historię, to i budynek nie mógł mieć łatwej.

Falstart

Pomysł na budowę Muzeum Historii Polski (MHP) narodził się tak dawno, że nie ma już nawet swoich ojców. Może gdyby przedsięwzięcie było większym sukcesem, to jacyś by się pojawili. Ostatecznie akuszerem instytucji został minister kultury Kazimierz M. Ujazdowski, który 2 maja 2006 r. powołał muzeum do życia. Co prawda z siedzibą zastępczą i zaledwie kilkunastoosobową załogą. Za to z wielkimi obietnicami, z których bardzo szybko nic nie pozostało. Trzy miesiące później okazało się, że nie ma szans, żeby MHP miało swoją siedzibę w planowanym wówczas do odbudowy Pałacu Saskim. Zresztą sam pomysł odbudowy Saskiego upadł równie szybko.

Po kryzysie finansowym w 2008 r.

Polityka 11.2023 (3405) z dnia 07.03.2023; Społeczeństwo; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Tymczasowo gotowe"
Reklama