Kolory kłamstwa
Algorytmy, białe kłamstwa, teorie spiskowe. Techniki mydlenia nam oczu są „fantastyczne” i skuteczne
JOANNA PODGÓRSKA: Dr House mawiał: „Wszyscy kłamią”, dr Myśliwiec, że „Świat bez kłamstwa nie może istnieć”. Dlaczego?
DAWID MYŚLIWIEC: Idealistycznie pewnie wszyscy chcielibyśmy funkcjonować w świecie bez kłamstwa i wyobrażamy sobie, że byłby wspaniały. Ale przeprowadźmy taki eksperyment myślowy – żyjemy w społeczeństwie stuprocentowo prawdomównym i nagle rodzi się mutant, który wymyślił kłamstwo i jest zdolny do celowego mówienia nieprawdy.
Możemy sobie wyobrazić, jak wielką korzyść mógłby czerpać z naiwności innych. Możliwe, że na pewnym etapie historii to się wydarzyło. Kłamać i odnosić z tego korzyść potrafią przecież także zwierzęta. Mamy do czynienia ze swego rodzaju ewolucyjnym wyścigiem zbrojeń. Musimy być w stanie przynajmniej wyobrażać sobie, jak to jest kłamać, żeby lepiej kłamstwo wykrywać, bo dzięki temu możemy sobie lepiej radzić z oszustami, którzy rywalizują z nami o ograniczone zasoby. Ale też sami, gdy uznamy, że przyniesie nam to jakąś gigantyczną korzyść, minąć się z prawdą i to moralnie usprawiedliwić. Kłamstwo ma tak dużo potencjalnych korzyści, że jego nieistnienie byłoby wręcz dziwne.
Opisał pan trzy kolory kłamstwa. Kłamstwo białe – miłe, z uprzejmości; kłamstwo czarne – egoistyczne; i chyba najciekawsze kłamstwo niebieskie – dla dobra grupy, bez której człowiek przez większą część swojej historii nie był w stanie funkcjonować. Ale ono otwiera niebezpieczne przestrzenie.
Skrajnie niebezpieczne. Rzeczywiście sukces ewolucyjny człowieka jest ściśle związany z tym, że jesteśmy zwierzętami społecznymi; że byliśmy w stanie zorganizować działanie grupy kilkudziesięciu osobników w czasie polowania, przemieszczania się czy opieki nad dziećmi.