Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Polka, która oskarżyła Weinsteina: „Długo pamiętałam jego spojrzenie. I tembr głosu”

Kaja Sokoła Kaja Sokoła Arch. pryw.
Jedni będą wierzyć ofiarom Weinsteina i Epsteina, inni będą je hejtować, a jeszcze inni przekonywać, że wiedziały, na co się decydują – mówi Kaja Sokoła, była polska modelka, która oskarżyła Harveya Weinsteina o gwałt. Miała wtedy 16 lat.

KATARZYNA KACZOROWSKA: Poznała pani Jeffreya Epsteina, którego ostrzegano przed panią. To było krótkie spotkanie przy kawie, w towarzystwie innych osób. Zupełnie inaczej wyglądało to z Harveyem Weinsteinem, którego po latach oskarżyła pani o gwałt.
KAJA SOKOŁA: Zacznijmy od początku, czyli od modelingu. Wygrałam konkurs w Paryżu, do którego zgłosiły mnie mama z siostrą, a do Nowego Jorku przyjechałam krótko po swoich 16. urodzinach. Sama. Miałam już podpisany kontrakt z agencją NEXT Model Management, jedną z największych i najbardziej znanych tego typu firm na świecie. Taki kontrakt był jak bilet do lepszego świata, choć jednocześnie wtedy, w 2002 r., nie było globalnej sieci, w której można by sprawdzić ludzi obiecujących sławę, pieniądze i karierę. Dla moich bliskich, dla wielu dziewczyn, które marzyły o takich konkursach i takich kontraktach, był to więc bilet do lepszego życia.

Przyjechała pani do Nowego Jorku i...?
Nie wiedziałam, że jest cicha umowa między ludźmi, którzy pracują w agencjach modelek, a bogatymi i wpływowymi mężczyznami takimi jak Weinstein czy Epstein. Byłam w Nowym Jorku zaledwie od miesiąca, kiedy dostałam zaproszenie na przyjęcie, na które listę gości przygotowała agencja NEXT Model Management. I tam poznałam Harveya Weinsteina, który, tak jak Epstein, był u szczytu wpływów i możliwości.

Lunch nie wydawał się groźny

Robił wrażenie?

Reklama