Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Jakie wybrać soczewki przy operacji zaćmy? Sprawdzamy rodzaje i ceny

Najczęściej stosowane pozostają soczewki jednoogniskowe (głównie dlatego, że refunduje je NFZ). Pozwalają dobrze widzieć do dali, ale do czytania nadal potrzebne będą okulary. Najczęściej stosowane pozostają soczewki jednoogniskowe (głównie dlatego, że refunduje je NFZ). Pozwalają dobrze widzieć do dali, ale do czytania nadal potrzebne będą okulary. Charan S / Unsplash
Taka nowa soczewka nie jest gadżetem. Nie istnieje najlepsza „dla wszystkich” – są soczewki lepiej lub gorzej dopasowane do konkretnego człowieka.

Współczesna okulistyka coraz bardziej przypomina psychologię oczekiwań. Dawniej pacjent chciał po prostu widzieć. Dziś chce widzieć konkretnie: daleko, blisko, przy komputerze, nocą, bez odblasków, najlepiej bez okularów. Największa rewolucja ostatnich lat w chirurgii zaćmy – piszemy o tym w nowej „Polityce” – nie dotyczy więc metod operacji, lecz soczewek wszczepianych po usunięciu zmętniałej naturalnej soczewki oka.

Taka nowa soczewka nie jest gadżetem. Nie istnieje najlepsza „dla wszystkich” – są soczewki lepiej lub gorzej dopasowane do konkretnego człowieka. Ktoś całe życie był krótkowidzem i bez okularów czytał książki niemal przy nosie. Ktoś inny prowadzi nocą samochód i panicznie nie znosi świetlnych odblasków. Jeszcze ktoś pracuje po osiem godzin przy monitorze. Oko jest biologiczne, ale potrzeby widzenia – społeczne i zawodowe. Dlatego pacjent musi wiedzieć, czego oczekuje. I trzeba umieć mu wszystko szczegółowo wytłumaczyć, co nieraz dla okulisty nie bywa łatwe.

Droższe nie zawsze znaczy lepsze

Najczęściej stosowane pozostają soczewki jednoogniskowe (głównie dlatego, że refunduje je NFZ). Pozwalają dobrze widzieć do dali, ale do czytania nadal potrzebne będą okulary.

I tu pojawia się pierwszy paradoks. Dla części pacjentów – tzw. krótkowidzów – to wcale nie wada. – Jeśli ktoś przez całe życie z bliska widział bez okularów, możemy tak ustawić moc soczewki jednoogniskowej, żeby nadal bez nich czytał – tłumaczy prof. Jacek P. Szaflik. Czyli chirurg nie tylko naprawia wzrok, ale także projektuje nowy sposób widzenia – ceną będzie jednak konieczność noszenia okularów do dali.

Reklama