Gromda, Cycu, dziary i chochoły
Gromda, Cycu, dziary i chochoły. Mordobicie ubierają w szaty patriotyzmu. Ale to nie tylko walki
Gromda pewnie nadal byłaby znana tylko w kręgach byłych przestępców, fanów walk w klatkach, MMA, bokserskich i co tam jeszcze można wrzucić pod szyld zarabiania na okładaniu się pięściami, gdyby nie człowiek o pseudonimie Cycu. Od tygodnia siedzi w areszcie za pobicie we Wrocławiu pary młodych Ukraińców (w sądzie przepraszał, ale nie wiedział kogo, twierdził, że nie bił, a poza tym został zaatakowany, choć nagrane telefonami filmy z tego brutalnego zajścia pokazują inny przebieg zdarzenia). Tym razem policja zareagowała błyskawicznie i kilka dni po pobiciu zatrzymano Adama C. ps. Cycu, gangstera z więzienną przeszłością, związanego z Gromdą. Drugi z zatrzymanych, Tomasz M., też lubi się bić, tyle że w MMA.
Dzień po zatrzymaniu Cyca oświadczenie wydał prezes Gromdy Mariusz Grabowski – zapewnił, że potępia takie zachowania: „Jeśli kiedykolwiek ten zawodnik walczył na GROMDZIE, to już nigdy więcej nie zawalczy po takich brutalnych incydentach. My dajemy zawodnikom szansę, żeby wyszli na prostą i żeby im pomóc, dać drugą szansę w życiu, a nie po to, żeby na ulicach się bić”.
Napaść na parę Ukraińców potępił też Mateusz „Don Diego” Kubiszyn, największa gwiazda tej federacji, jeden z najlepszych polskich kick-bokserów formuły full-contact i K-1, trzykrotny mistrz świata. W filmiku, który można obejrzeć na jego koncie na Facebooku, Kubiszyn zwraca się bezpośrednio do Cyca: „Jeśli kiedykolwiek przyjdzie ci do głowy przyjechać na Gromdę, to dla swojego dobra tego nie rób. Przeproś wszystkich, powiedz, że nie jesteś gromdziarzem. Usuń ze swoich profili Gromdę”. I zaapelował, by nie utożsamiać napaści na ksenofobicznym tle, bo tak to wygląda w materiałach, jakie można zobaczyć w sieci, ani z nim, czyli Kubiszynem, ani z innymi zawodnikami Gromdy.