Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Pies na kości

Racuch, pies na kości. Idzie tropem śmierci. Znajduje to, czego nie widać gołym okiem

Preferuj w Google
Racuch potrafi znaleźć to, czego nie widać gołym okiem. Racuch potrafi znaleźć to, czego nie widać gołym okiem. Leszek Zych / Polityka
Racuch, biszkoptowy labrador, dostał zabawne imię, bo pracę ma ciężką. Idzie tropem śmierci.
Aspirant sztabowy Kamil Malicki ze swoim psim współpracownikiem RacuchemLeszek Zych/Polityka Aspirant sztabowy Kamil Malicki ze swoim psim współpracownikiem Racuchem

Do sali odpraw działu patrolowo-wywiadowczego Komendy Stołecznej Policji wchodzi Racuch, biszkoptowy labrador, ale szczuplejszy i bardziej wysportowany niż te, które można spotkać na ulicy. Za nim podąża jego przewodnik, aspirant sztabowy Kamil Malicki.

Gdy nie wyjeżdżamy na poszukiwania, tylko mam zwykły dyżur, też zabieram go do pracy. Siedzi obok albo zaczepia innych. Kiedyś w socjalnym ukradł koledze burgera, którego ten dopiero wyjął do podgrzania. Racuch, jak to labrador, jest łasuchem. Podczas akcji to też ma znaczenie. Kiedy Malicki ze swoim psim kompanem jedzie w teren, do bagażu pakuje też zabawki, smaczki i psi izotonik. Racuch musi dostać nagrodę, gdy odnajdzie ludzkie zwłoki.

Charakterystyczny dzwonek

Na miejscu Kamil najpierw zakłada odblaskową kamizelkę z napisem „Policja K9”, a Racuchowi szelki z takim samym napisem, GPS-em i niewielkim dzwonkiem, podobnym do tych, które noszą psy pasterskie. – Dzwonek informuje, gdzie znajduje się Racuch. Dla innych jest też potwierdzeniem, że to pies pracujący. No i ma jeszcze jedną funkcję: dzika zwierzyna słyszy go wcześniej i może się oddalić, zanim wejdziemy w teren.

Dla psa szelki są sygnałem, że zaczyna się zadanie. Kamil wydaje komendę „pracuj”, następnie wskazuje mu, dokąd ma podążać. Racuch nie wybiega przed siebie i nie znika od razu między drzewami, tylko zaczyna szukać od pierwszego metra, sam wybierając kierunek: raz oddala się od przewodnika, za chwilę znowu jest bliżej. Przez następne dwie godziny las wypełnia dźwięk dzwonka przypiętego do jego szelek i chrzęst chrustu pod butami Kamila. Dzwonek nagle cichnie, a po chwili rozlega się szczekanie. To znak – Racuch coś znalazł.

Jedną z takich akcji były poszukiwania 16-letniej Mai z Mławy, która zaginęła w kwietniu 2025 r.

Polityka 33.2026 (3577) z dnia 11.08.2026; Społeczeństwo; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Pies na kości"
Reklama