Ale kino
Ale kino! Osoby niewidome też mogą iść na seans. Skąd wiedzą, co się dzieje na ekranie?
Niewidomi w kinach to wciąż egzotyczny widok. Ma to zmienić aplikacja Kino Dostępne, którą można ściągnąć na telefon. Mam smartfon, lubię kino, więc przystępuję do testów. Przed salą kinową w jednym z warszawskich centrów handlowych panuje ogromny ścisk. Ja idę z białą laską, obok mnie jadą na wózkach koleżanka z kolegą. Czuję, że ludzie rozstępują się przed nami niczym Morze Czerwone przed Mojżeszem.
Przy okazji budzimy niemniejsze zainteresowanie niż głośno reklamowany film. Jeden ze zszokowanych widzów podchodzi, bo chce pomóc. – Proszę pana tu jest kino, a pan na pewno chciał do sklepu, prawda? – mówi. – Nie – odpowiadam spokojnie. – Przyszedłem do kina.
Czytaj też: Jak to jest być niewidomym?
Jak to działa
Aplikacja Kino Dostępne pozwala osobom z niepełnosprawnością wzroku na odsłuchiwanie opisu tego, co dzieje się na ekranie, na własnym smartfonie. Przed pójściem do kina widz ściąga na telefon audiodeskrypcję, która synchronizuje się z filmem. W najnowszej wersji aplikacji synchronizacja w sali kinowej jest możliwa nawet bez dostępu do internetu.
Twórcą aplikacji jest Jan Dybczyński, swego czasu wieloletni szef promocji w kilku wiodących korporacjach prasowych. Jak sam mówi, pod koniec kariery zawodowej chciał zaangażować się w projekt ważny społecznie. W rodzinie ma osobę niedowidzącą i dostrzegł, że duża grupa osób z tym rodzajem niepełnosprawności jest pozbawiona dostępu do filmów i innych dzieł sztuki.
Powstała kilka lat temu aplikacja okazała się strzałem w dziesiątkę.