Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Społeczeństwo

Ale kino

Ale kino! Osoby niewidome też mogą iść na seans. Skąd wiedzą, co się dzieje na ekranie?

Preferuj w Google
Trzeba mieć wyobraźnię i wyczucie, żeby skutecznie opisać komuś niewidomemu to, co większość ludzi odbiera za pomocą wzroku. Trzeba mieć wyobraźnię i wyczucie, żeby skutecznie opisać komuś niewidomemu to, co większość ludzi odbiera za pomocą wzroku. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl
Osoby niewidome też mogą pójść na seans filmowy. Co prawda nie będą widzieć, ale będą wiedzieć, co się dzieje na ekranie. A to już coś, bo magia kina działa na każdego.

Niewidomi w kinach to wciąż egzotyczny widok. Ma to zmienić aplikacja Kino Dostępne, którą można ściągnąć na telefon. Mam smartfon, lubię kino, więc przystępuję do testów. Przed salą kinową w jednym z warszawskich centrów handlowych panuje ogromny ścisk. Ja idę z białą laską, obok mnie jadą na wózkach koleżanka z kolegą. Czuję, że ludzie rozstępują się przed nami niczym Morze Czerwone przed Mojżeszem.

Przy okazji budzimy niemniejsze zainteresowanie niż głośno reklamowany film. Jeden ze zszokowanych widzów podchodzi, bo chce pomóc. – Proszę pana tu jest kino, a pan na pewno chciał do sklepu, prawda? – mówi. – Nie – odpowiadam spokojnie. – Przyszedłem do kina.

Czytaj też: Jak to jest być niewidomym?

Jak to działa

Aplikacja Kino Dostępne pozwala osobom z niepełnosprawnością wzroku na odsłuchiwanie opisu tego, co dzieje się na ekranie, na własnym smartfonie. Przed pójściem do kina widz ściąga na telefon audiodeskrypcję, która synchronizuje się z filmem. W najnowszej wersji aplikacji synchronizacja w sali kinowej jest możliwa nawet bez dostępu do internetu.

Twórcą aplikacji jest Jan Dybczyński, swego czasu wieloletni szef promocji w kilku wiodących korporacjach prasowych. Jak sam mówi, pod koniec kariery zawodowej chciał zaangażować się w projekt ważny społecznie. W rodzinie ma osobę niedowidzącą i dostrzegł, że duża grupa osób z tym rodzajem niepełnosprawności jest pozbawiona dostępu do filmów i innych dzieł sztuki.

Powstała kilka lat temu aplikacja okazała się strzałem w dziesiątkę.

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Ale kino"
Reklama