Studia rozpoznawcze
Polacy studiują już inaczej. Co trzeci porzuci kierunek. Popularne studia niby są te same, ale nie do końca
Pierwszym lądowiskiem Jacka była geologia poszukiwawcza. W liceum uczył się na profilu matematyczno-geograficznym. Siłą rozpędu wybierał się na ekonomię, ale zabrakło mu punktów. Na trop geologii jako planu B wpadł kolega z klasy. – Poszliśmy razem, tylko że nie mieliśmy pojęcia, czego się po tych studiach spodziewać. A to naprawdę opcja dla freaków na punkcie minerałów i gleb. Po dwóch miesiącach rzuciliśmy obaj – opowiada Jacek. W nim samym rozwijała się pasja do projektowania ubiorów, ale zawalony szkolnymi obowiązkami nie miał jak jej rozwijać. Gdy odszedł z geologii, zaczął pracę nad portfolio na ASP. W tej rekrutacji się nie dostał, za rok wystartuje znów. Obecnie zaczyna zarządzanie. Według Jacka podobne perturbacje przechodzi połowa jego znajomych. Czasy prostych wyborów i studiowania na jednym kierunku to już prehistoria.
Naukę na pierwszym roku studiów w ok. 350 uczelniach zaczyna właśnie mniej więcej 400 tys. osób. Dużo, bo tegoroczni maturzyści są liczniejsi niż ci z 2025 r. Jest ich ponad 280 tys. To młodzież kumulacyjna, którą częściowo objęła wygaszona później reforma wysyłająca do szkół sześciolatki. Do tej grupy dochodzi ok. 100 tys. starszych, startujących np. po przerwie od matury albo „pierwszoroczniaków z odzysku”, po drop-oucie, czyli zakończeniu przygody z wybranym kierunkiem przed ukończeniem studiów. Dropoutuje się w Polsce ok. 30 proc. studentów. Z perspektywy systemu i szkół wyższych uznaje się to za alarmujący problem (bo faktycznie oznacza duże koszty finansowe i organizacyjne kłopoty). Ale wygląda na to, że pozostanie stałą częścią życia uczelni i studentów.
Prof. Agnieszka Dziedziczak-Foltyn, socjolog edukacji wyższej z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, podkreśla, że młodzi ludzie próbują dziś wybierać kierunki studiów na podstawie licznych, a przy tym wciąż niepełnych danych, ograniczeni uwarunkowaniami, na które nie zawsze mają wpływ (np.