Przemoc w policyjnych rodzinach. Dlaczego nikt nie reaguje?
Rodziny policjantów są w grupie wysokiego ryzyka, gdy idzie o przemoc domową. Często równie sprawnie jak pięścią funkcjonariusze posługują się prawem, nękając oskarżeniami i zarzutami szukające sprawiedliwości żony.
Relacje koleżeńskie wśród policjantów są na tyle ważne, że postępowania przygotowawczego i zbierania dowodów nie powinni podejmować się ludzie powiązani z podejrzanym funkcjonariuszem.
Ray Forster/Flickr CC by 2.0

Relacje koleżeńskie wśród policjantów są na tyle ważne, że postępowania przygotowawczego i zbierania dowodów nie powinni podejmować się ludzie powiązani z podejrzanym funkcjonariuszem.

Tekst został opublikowany w POLITYCE 22 czerwca 2006 roku.

Gdy dzwoni dzwonek u drzwi, Małgorzata Rudzka wpada w panikę. Prawdopodobieństwo, że to listonosz z kolejnym wezwaniem, jest spore. Założyła specjalny zeszyt, w którym wpisuje paragraf i daty kolejnych przesłuchań, bo już się zaczęła gubić.

Gorzej niż zwłoki

W pierwszym wezwaniu chodzi o fałszowanie dokumentów, w kolejnym – o narażenie życia i zdrowia dziecka, potem o wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w postaci zaświadczenia o niezdolności do uczestniczenia w rozprawie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną