Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Sport

Trenera pilnie zatrudnią!

Iga Świątek i Wim Fissette Iga Świątek i Wim Fissette Olimpik/NurPhoto / Getty Images

Najpierw Iga Świątek rozstała się z trenerem Wimem Fissettem, tuż potem Hubert Hurkacz pożegnał się z Chilijczykiem Nicolásem Massú. Oba kontrakty zostały zawarte jesienią 2024 r. W obu przypadkach można mówić o rozczarowaniach. Polka wygrała z Fissettem Wimbledon i tego sukcesu nikt Belgowi nie odbierze. Wspólnie zdobyli jeszcze tytuły w Cincinnati i Seulu (2025 r.). Ale mecze Igi stały się nieprzewidywalne: albo gra bezbłędnie, albo jest zupełnie pogubiona i bezradna. Turniej w Miami (zakończył się w ostatni weekend) przelał czarę goryczy – Polka odpadła już w drugiej rundzie, pokonana przez niżej notowaną rodaczkę Magdę Linette. Od 2021 r. Iga nie odpadła z rozgrywek na tak wczesnym etapie.

Jeśli forma Świątek faluje, to Hurkacz jest na równi pochyłej. Po zabiegach i kontuzjach, które nadal o sobie przypominają, zajmuje 75. miejsce w rankingu ATP, choć w najlepszych czasach był nawet szósty. W sezon wszedł zmotywowany, ale po kapitalnych występach w United Cup nie został ślad. Hurkacz w tym czasie zagrał nawet w challengerze, rozgrywkach niższej rangi, ale bez sukcesu. Dla wprawy zaczął też grać debla.

Kto ich teraz poprowadzi? Giełda nazwisk ruszyła błyskawicznie, zwłaszcza w przypadku Igi, która zawsze ściąga więcej uwagi. Wiadomo, że w jej boksie nie zasiądzie Piotr Woźniacki, jak spekulowano, nie powróci też Tomasz Wiktorowski (trenuje Naomi Osakę). Mówi się nieco o Dawidzie Celcie, kapitanie reprezentacji Polek. A jeśli wierzyć bukmacherom, największe szanse mają Hiszpan Francisco Roig, do niedawna trener Emmy Raducanu, w przeszłości związany m.in. z Rafaelem Nadalem, oraz Argentyńczyk Carlos Rodríguez, znany zwłaszcza ze współpracy z Justine Henin. Jest jeszcze Juan Carlos Ferrero, z którym rozstał się niedawno lider rankingu ATP Carlos Alcaraz.

Polityka 14.2026 (3558) z dnia 31.03.2026; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 6
Reklama