Chiny-USA: nowy podział świata

Przyczajony smok, oskubany orzeł
To nie Ameryka, ale Ameryka razem z Chinami będą teraz rządzić światem? Wizyta prezydenta Obamy w ChRL zdaje się wizję tę przybliżać. Świat znów będzie dwubiegunowy?
Liderów dwóch
Corbis

Liderów dwóch

Był sierpień 1784 r., gdy „Cesarzowa Chin” wpływała w deltę Rzeki Perłowej. Trójmasztowy żaglowiec miał za sobą długą podróż: sześć miesięcy wcześniej opuścił Nowy Jork, przeciął Atlantyk, opłynął Afrykę i Indie, by jako pierwszy amerykański okręt dotrzeć do Chin. Stany Zjednoczone miały niespełna rok, Cesarstwo Chińskie kończyło właśnie drugie tysiąclecie i niechętnie handlowało z Zachodem. Największa gospodarka ówczesnego świata wszystkiego miała pod dostatkiem, a 17-krotnie biedniejsza Ameryka nie zasługiwała nawet na miano partnera, nie mówiąc już o wymianie ambasadorów, czego cesarz Chin odmówił nawet brytyjskiemu królowi. W Kantonie, chińskim Guangzhou, jedynym porcie otwartym dla zamorskich kupców, Amerykanie wymienili 2,5 tys. skór i 30 ton żeń-szenia z terenów dzisiejszej Kanady na chińską porcelanę, herbatę i jedwab.

Dziś przez Guangzhou przechodzi co roku 11 mln kontenerów po 25 ton każdy, we wszystkich chińskich portach 12 razy tyle. Z Afryki i Ameryki Płd. przypływają surowce, do Europy i USA wypływają gotowe zabawki, ubrania, buty i elektronika. Przez wieki odwrócone plecami do świata, dziś Chiny są krajem uzależnionym od handlu zagranicznego i obcego kapitału. W ubiegłym roku wartość chińskiego eksportu sięgnęła 1,4 bln dol., a pod względem PKB Chiny wyprzedzą niebawem Japonię, stając się drugą potęgą gospodarczą świata po Stanach Zjednoczonych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną