Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Czarne minarety

Sporne minarety, sporny plakat

Arnd Wiegmann / Forum
29 listopada w Szwajcarii ma odbyć się referendum w sprawie budowy minaretów.

Przerysowanie jest konieczne. Chodzi o to, żeby ludzie powiedzieli: ostre, ale to wszystko prawda – mówi Alexander Segert, autor propagandowych plakatów, które co jakiś czas rozgrzewają Szwajcarię. Tak jak ostatnio, przed mającym się odbyć 29 listopada referendum w sprawie budowy minaretów.

46-letni Segert urodził się w Hamburgu, ale od dwudziestu lat mieszka w Szwajcarii. Najpierw pracował jako dziennikarz w kilku konserwatywnych gazetach, w których krytykował zasady liberalnego społeczeństwa. Później został plakacistą populistycznej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP). Narysował m.in. wykorzystywany w nagonce na imigrantów plakat z czarnymi i białymi owcami (białe owce, czyli Szwajcarzy, wykopują cudzoziemskie czarne owce). A ostatnia jego praca przedstawia czarne minarety, ustawione na szwajcarskiej fladze, w rządkach jak rakiety. Obok widać kobietę w czarnej burce i podpis: „Stop – TAK dla zakazu minaretów”. Szwajcarskie gazety nie chciały plakatu przedrukowywać, a w niektórych miastach władze zakazały wywieszania go w miejscach publicznych. W efekcie Szwajcarzy dyskutują bardziej o plakacie niż o samym referendum.

Polityka 47.2009 (2732) z dnia 21.11.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarne minarety"
Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Tadeusz Gołębiewski i hotelowa gigantomania

Właściciel największej polskiej sieci hoteli Tadeusz Gołębiewski do tej pory był witany przez władze lokalne z entuzjazmem i nadzieją. Teraz ściąga też kłopoty i podejrzenia. Jego gigantomania ma powody, ale i cenę.

Joanna Solska
23.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną