Kibuc, który żyje z produkcji sprzętu wojskowego

Kibuc w luce
Ruch kibucowy, który przez dziesiątki lat stanowił dumę Izraela, nie wytrzymał starcia z otaczającym światem. Chyba że, jak kibuc Sasa znalazł nowy sposób na przetrwanie.
Duma kibucu, opancerzony pojazd M-ATV efekt współpracy z amerykańskim koncernem Oskosh.
U.S. Air Force photo/James M. Bowman/Wikipedia

Duma kibucu, opancerzony pojazd M-ATV efekt współpracy z amerykańskim koncernem Oskosh.

W kibucu Sasa nie uprawia się gajów cytrusowych i nie hoduje bydła. Sasa produkuje... pojazdy opancerzone. Dopóki trwać będą na świecie wojny, klientów im nie zabraknie. Około 4 mln dol. na głowę to czysty roczny dochód mieszkańców tej malowniczej osady położonej na zalesionych stokach Gór Galilejskich, w bezpośrednim sąsiedztwie grobów wielkich cadyków, twórców kabały, czyli żydowskiego mistycyzmu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną