Azja kupuje Afrykę

Nowe kolory czarnej Afryki
Mija pół wieku od pamiętnego Roku Afryki, kiedy niepodległość uzyskało 17 państw kontynentu. Dziś to Azjaci – a głównie Chiny – zajmują miejsce dawnych potęg kolonialnych. Kolejny podbój? A może wreszcie szansa na przełamanie afrykańskiej niemocy?
Targowisko w Nigerii. Kiedyś na prowincji była tylko coca-cola, teraz na straganach królują plastikowe miski i buty, latarki i elektronika. Za grosze i made in China.
Candace Feit/Reuters/Forum

Targowisko w Nigerii. Kiedyś na prowincji była tylko coca-cola, teraz na straganach królują plastikowe miski i buty, latarki i elektronika. Za grosze i made in China.

Podobno w każdym samolocie latającym między afrykańskimi stolicami podróżuje przynajmniej jeden pasażer z paszportem Państwa Środka. Do Afryki jadą robotnicy, nauczyciele, lekarze i inżynierowie, ciągną dyplomaci, poważni biznesmeni i ludzie interesu mniejszego kalibru, którzy marzą o założeniu sklepiku gdzieś w Ugandzie. Ostatnio na kontynencie osiedliło się już ponad milion Chińczyków, w Algierii pracuje ich 50 tys., w Angoli nawet 100 tys., w Nigerii mieszka więcej Chińczyków niż Brytyjczyków w czasach kolonialnych. Fala płynie wartko, a ruszyła ledwie kilkanaście lat temu.

Zaczęło się w maju 1996 r., kiedy na tourneé po zaniedbanej przez Zachód Afryce wybrał się chiński gensek Jiang Zemin. W Addis Abebie zapowiedział przywódcom kontynentu, zgromadzonym na szczycie Organizacji Jedności Afrykańskiej, że lada moment na zakupy do Afryki przyjadą chińskie firmy państwowe – jeśli bogacące się Państwo Środka jest fabryką globu, niech Afryka będzie jego spiżarnią, stąd będą pochodzić surowce, które Chińczycy przerobią na gotowe produkty i wyślą w świat. – Chiny wpadły na bardzo prosty pomysł: postanowiły kupować bogactwa naturalne u producentów, a nie za pośrednictwem Londyńskiej Giełdy Metali, która dyktuje światowe ceny minerałów – tłumaczy Richard Dowden, dyrektor Królewskiego Towarzystwa Afrykańskiego z siedzibą w Londynie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną