Moskwa: 65. rocznica końca wojny

Stalin nie defilował
W Moskwie, a zwłaszcza w telewizji nic się nie dzieje przypadkowo: z zagranicznych oddziałów – spoza dawnego ZSRR - kamery najdłużej pokazywały defilujących polskich żołnierzy, a komentatorzy powiedzieli Rosjanom, że Polacy walczyli też z Niemcami i na terenie Rosji i razem szturmowali Berlin.

To było po raz pierwszy i po raz pierwszy nie było Stalina, ani na obrazach, ani w przemówieniu. I więcej jeszcze: film Nikity Michałkowa „Spaleni słońcem 2” pokazuje wojnę nie jak defiladę, ale jak krwawą jatkę, a zwycięstwo przypisuje nie dyktatorowi, lecz ofierze zwykłych rosyjskich szeregowych bohaterów. Prezydent Dmitrij Miedwiediew – przekazując marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu dalsze dokumenty katyńskie ponownie podkreślił, że nie można ukrywać ani przemilczać zbrodniczej strony reżimu dyktatorskiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną