Awantura o wychowanie religijne w Izraelu

Rabin robi raban
Nawet w kraju, w którym młodzież tłumnie wypełnia dyskoteki, a szklane wieżowce wyrastają jak grzyby po deszczu, w walce o dusze często wygrywa chasydzki chałat.
W najbardziej demokratycznym kraju na Bliskim Wschodzie nie ma rozdziału państwa i Kościoła
UPPA/BEW

W najbardziej demokratycznym kraju na Bliskim Wschodzie nie ma rozdziału państwa i Kościoła

Abraham Weinberg IV, kolejny przywódca dworu chasydzkiego, założonego w 1858 r. w Słonimiu na Białorusi, postanowił wypowiedzieć wojnę Państwu Izrael – i jak na razie wygrywa ją na wszystkich frontach. 100 tys. ortodoksyjnych Żydów poparło go potężną demonstracją w Jerozolimie, drugie tyle wyszło na ulice innych miast. A to dopiero początek wielkiego buntu chasydów.

Wezwanie premiera Benjamina Netanjahu do spokoju „w dniach, w których kraj mierzy się z trudnymi wyzwaniami na arenie międzynarodowej”, było głosem wołającego na puszczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną