NIEMCY: Rynek pracy otwarty – dla kogo?

Pakować walizki?
Od 1 maja niemiecki rynek pracy stoi dla Polaków otworem – wreszcie. Nie ekscytujmy się jednak. Diabeł tkwi w szczegółach.
Kontrola służb celnych FKS Zoll na budowie w Bonn. To szczególnie nielubiani urzędnicy, a będzie ich jeszcze wiecej.
Joker/Magunia/Ullstein Bild/BEW

Kontrola służb celnych FKS Zoll na budowie w Bonn. To szczególnie nielubiani urzędnicy, a będzie ich jeszcze wiecej.

Pan Wiesio, łódzki taksówkarz, zarzeka się, że gdyby był młodszy, to pożegnałby bez żalu swoją taryfę i ruszył do niemieckiego eldorado, które zna dobrze z opowiadań kuzynki – „cztery tysiące euro miesięcznej pensji na rękę, a do tego mieszkanie za darmo, bo socjal płaci”. Tak to wygląda nieraz z polskiej perspektywy: euro miesza się ze złotówką, a marzenie z rzeczywistością.

Eksperci od rynku pracy zarówno z Polski, jak i Niemiec nie przewidują szturmu chętnych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną