Demokracja, wojna i kara

Pochwała hipokryzji
Nangar Khel, tajna baza w Szymanach, naloty na Libię, zabicie ibn Ladena, proces Ratko Mladicia... Wszystkie te zdarzenia rodzą wspólne pytanie: jak demokratyczne państwo powinno radzić sobie w sytuacji wojny?
Czy względy bezpieczeństwa państwa są wystarczającym powodem łamania prawa?
Leszek Zych/Polityka

Czy względy bezpieczeństwa państwa są wystarczającym powodem łamania prawa?

Akademia Międzynarodowego Prawa Humanitarnego mieści się w willi Moyniera w parku nad Jeziorem Genewskim. Trudno wymyślić większy kontrast między idyllą miejsca a krwawymi i brudnymi konfliktami, które się tam studiuje. Profesor prawa Paola Gaeta pracuje w tym samym pokoju, w którym narodziła się idea Czerwonego Krzyża. Wojen nie udaje się powstrzymać, ale od lat horror, zniszczenia i cierpienia humaniści próbują złagodzić, a do walk wprowadzić jakieś zasady przyzwoitości.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną