Życie religijne Niemców. Pod naporem islamu

Kościół odchodzi, sacrum powraca
Życie kościelne wygląda w Niemczech zupełnie inaczej niż w Polsce. Przede wszystkim dużo ciekawiej.
W całych Niemczech w 2010 r. z Kościoła katolickiego wystąpiło 180 tys. osób, a z Kościołów protestanckich – 150 tys.
Roby Ferrari/Flickr CC by SA

W całych Niemczech w 2010 r. z Kościoła katolickiego wystąpiło 180 tys. osób, a z Kościołów protestanckich – 150 tys.

W czasach Lutra Saksonia była matecznikiem protestantyzmu. Dziś jest twierdzą ateizmu. Wprawdzie od 1990 r. nieprzerwanie rządzą tu chadecy, ale chrześcijanie pozostają w żałosnej mniejszości. Według najnowszych badań, tylko co piąty Saksończyk jest ewangelikiem i co 25 – katolikiem. W sumie zaledwie 24 proc. mieszkańców! I podobnie jest w innych wschodnich landach, gdzie w ciągu 40 lat istnienia NRD liczba chrześcijan stopniała z 15 do 5,5 mln ludzi, a 11 proc. nadal wierzy, że komunizm to dobra idea.

W zachodnich Niemczech jest lepiej. Ale i tam ludzie masowo odchodzą od Kościołów. W całych Niemczech w 2010 r. z Kościoła katolickiego wystąpiło 180 tys. osób, a z Kościołów protestanckich – 150 tys. Nie wiadomo, ilu z nich z powodów czysto pekuniarnych, by zachować w kieszeni te 10 proc. podatku kościelnego (w Niemczech nie daje się na tacę, lecz płaci przelewem), a ilu rzeczywiście straciło wiarę...

Równocześnie jednak religia jest jednym z głównych tematów niemieckich debat publicznych. Na niemieckich listach bestsellerów roi się od książek zajmujących się religią. Zadomowienie się muzułmanów w kraju prowokuje do refleksji nad własną tożsamością duchową i świeckim spirytualizmem, wartościami, które scalają niemieckie społeczeństwo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną