Putin prezydentem, Miedwiediew premierem

Hołd ruski
Wszyscy się tego spodziewali, ale nie w takiej formie. Na sobotnim zjeździe Jednej Rosji Dmitrij Miedwiediew wezwał partię, by na kandydata w przyszłorocznych wyborach prezydenckich namaściła Władimira Putina.

W wiernopoddańczym geście prezydent zaoferował własne stanowisko, premier je przyjął, a stadion pełen delegatów zatwierdził decyzję przez aklamację. Tym samym wszystko jest jasne: Putin w marcu wróci na Kreml, a Miedwiediew, który w grudniu poprowadzi Jedną Rosję do wyborów parlamentarnych, zastąpi go na stanowisku premiera. Nie będzie sporu, ciągłość władzy jest ważniejsza niż wybór obywateli.

Putin jest wystarczająco popularny, by wygrać wybory bez dosypywania głosów do urn.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną