Miedwiediew, Putin i wybory

Ciężkie życie z samcem alfa
Skąd zdziwienie? Wszyscy wiedzieli, że to Władimir Putin rządzi Rosją, a mimo to mają pretensję do Dmitrija Miedwiediewa, że nie wysunął swojej kandydatury w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.

Prezydent udzielił obszernego wywiadu trzem stacjom telewizyjnym i tłumaczył bardzo prosto: Reprezentujemy tę samą partię - czy więc mamy konkurować ze sobą? Przecież Putin cieszy się w Rosji większym niż ja autorytetem – powiedział. Więcej jeszcze: Miedwiediew powołał się na zwyczaje amerykańskiej: “Czy możecie sobie wyobrazić, że Barack Obama zaczyna rywalizować z Hillary Clinton? Że oboje byliby kandydatami na urząd prezydenta?” Sam Władimir Putin też posługuje się amerykańską paralelą i z upodobaniem przypomina, że Amerykanie – jak mieli popularnego prezydenta Franklina Roosevelta, to wybierali go aż cztery (tak!

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną