Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Sto lat aktywności

Praca: co ma robić senior

materiały prasowe
Nie starość zabija, tylko bezczynność. Emerycie, zapomnij o trzecim wieku, przed tobą drugie życie!

Żyjemy w czasach, które niosą ze sobą mniejsze niż kiedykolwiek prawdopodobieństwo, że powali nas jakaś przypadkowa infekcja. W czasach, w których można wyleczyć nawet poważne schorzenia. Umysły ludzi w podeszłym wieku słabną, sił zaczyna brakować, ale ciało nie daje za wygraną. Trwać, rozmyślając nad utratą sił i własnego ja – to niewesołe perspektywy. Nic więc dziwnego, że starzy ludzie albo budzą lęk, albo traktuje się ich z mieszaniną protekcjonalnego współczucia i odrazy. O starzejącej się ludności mówi się w tonie pesymistycznym, podkreślając koszty, zniedołężnienie, „ciężar”.

A przecież połowa ludzi, którzy kiedykolwiek dożyli 65 lat, żyje właśnie dzisiaj. To niezwykła zmiana w obrazie społeczeństwa. Co więcej, ogólnie biorąc, współcześni seniorzy są sprawniejsi i zdrowsi niż kiedykolwiek wcześniej. Piłkarski trener sir Alex Ferguson dominuje w Premier League, mając 71 lat. Inwestor giełdowy Warren Buffett ma 82 lata i przechytrzać giełdy, sypiąc przy tym dowcipami. 77-letnia autorka książek kucharskich Mary Betty wprawia w zachwyt piekarzy i uczy, jak uniknąć wilgotnego spodu w cieście, a w tweetach 81-letniego Ruperta Murdocha poszukuje się wskazówek dotyczących strategii jego korporacji. Królowa Elżbieta II wygrała plebiscyt na najbardziej wpływową kobietę na Wyspach, mając 86 lat.

Nowy sukces „Argo”

Emerytury to pamiątka po czasach, gdy ludzie żyli niezbyt długo po zaprzestaniu aktywności zawodowej. Pomysł, że powinniśmy teraz niecierpliwie wyczekiwać 30 lub 40 „złotych lat”, jest absurdem. Spacery plażą w towarzystwie siwowłosego partnera, obrazek żywcem wyjęty z reklamy ubezpieczeń, mają niewiele wspólnego z planami życiowymi.

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 10 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 11 marca 2013 r.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną