Powrót klanu Kennedych

Potomkowie Camelota
Nowym ambasadorem USA w Japonii została właśnie Caroline Kennedy, a od stycznia Joseph P. Kennedy III zasiada w Kongresie. Na amerykańskiej lewicy odżyły nadzieje na restaurację słynnego rodu polityków.
Pod koniec lipca Caroline Kennedy, jedyna córka JFK, została ambasadorką USA w Japonii.
Corbis

Pod koniec lipca Caroline Kennedy, jedyna córka JFK, została ambasadorką USA w Japonii.

32-letni Joe P. Kennedy III, wnuk brata JFK, Roberta.
Streeter Lecka/Getty Images/FPM

32-letni Joe P. Kennedy III, wnuk brata JFK, Roberta.

JFK, czyli John Fitzgerald Kennedy, był bohaterem wojennym, walczył na Pacyfiku. Na zdjęciu jako dowódca kutra PT-109.
Wikipedia

JFK, czyli John Fitzgerald Kennedy, był bohaterem wojennym, walczył na Pacyfiku. Na zdjęciu jako dowódca kutra PT-109.

Polityczny koniec rodziny ogłoszono w 2009 r. Najpierw zmarł senator Edward „Ted” Kennedy. Wkrótce potem jego syn Patrick, ostatni członek dynastii na Kapitolu, oznajmił, że nie będzie się ubiegał o reelekcję do Izby Reprezentantów. To było zwieńczenie czarnej dekady Kennedych. 10 lat wcześniej z polityki zrezygnował kongresmen Joseph P. Kennedy II, a kilka miesięcy później w wypadku lotniczym zginął syn prezydenta Kennedy’ego, John Fitzgerald Kennedy Jr. Liberalno-lewicowi Amerykanie liczyli, że ten prawnik i wydawca o urodzie z żurnala „zaniesie pochodnię” – jak mawiał jego ojciec – w nowe stulecie. Pochodzący z Irlandii wielodzietny ród zniknął z polityki na całe lata.

Pochodnia znów jednak zapłonęła. Pod koniec lipca jedyna córka JFK Caroline została ambasadorką USA w Japonii. Nie jest specjalistką od tego kraju, nigdy nie pracowała w dyplomacji, a nawet w rządzie. Prawniczka z wykształcenia, zajmowała się dotąd pisaniem książek, wychowywaniem dzieci i działalnością charytatywno-społeczną, przeważnie pielęgnowaniem dziedzictwa po ojcu.

Córka JFK

Nominacja do Tokio to nagroda od Baracka Obamy za to, że Caroline pomogła mu zostać prezydentem. W czasie kampanii wyborczej 2008 r., kiedy cały demokratyczny establishment popierał nominację Hillary Clinton do Białego Domu wraz ze swym wujem, senatorem Tedem Kennedym, jako jedna z pierwszych w partii opowiedziała się za Obamą.

Nowy prezydent chciał się jej odwdzięczyć i wkrótce stanęła przed szansą, by z roli celebrytki, córki sławnego ojca, stać się polityczną gwiazdą. Po nominacji Hillary Clinton na sekretarza stanu zwolniło się jej miejsce w Senacie. Obama i jego ekipa od początku popierali kandydaturę Caroline. Wyglądała na faworytkę, jednak w kampanii wypadła marnie. W wywiadach dla prasy mówiła niezbornie – złośliwi porównali ją nawet do Sary Palin – i unikała odpowiedzi na pytania, zwłaszcza na temat swego majątku. Pod presją krytyki wycofała się z konkurencji. Obama próbował wtedy zrobić z niej ambasadorkę w Watykanie, ale Kościół dał do zrozumienia, że jej nie chce, gdyż Kennedy popiera prawo do aborcji.

Warto było jednak czekać. Nominacja na ambasadorkę w Japonii jest wielkim wyróżnieniem – Tokio to wszakże jedna z najważniejszych placówek. Kierowano tam na ambasadorów najbardziej prominentnych polityków, jak były wiceprezydent Walter Mondale i były przewodniczący Izby Reprezentantów Tom Foley. A stosunki z Japonią mogą wejść w trudną fazę w związku z nasilaniem się w tym kraju nacjonalizmu i napięciami w jego relacjach z Chinami.

Jako córka JFK, Caroline jest sławą w Japonii, gdzie amerykańscy celebryci są wielbieni. Ojca nowej pani ambasador wspomina się w Tokio bardzo dobrze, bo kiedy został prezydentem, szybko zażegnał kryzys między obu państwami wywołany w 1960 r. po ustanowieniu amerykańskiej bazy na Okinawie. Japończycy mogą być pewni, że poprzez Caroline uzyskają bezpośredni dostęp do Obamy, co nie zawsze udaje się innym ambasadorom. Powinna więc dać sobie radę, tym bardziej że odznacza się wysoką kulturą i taktem, co przydaje się w dyplomacji. Ale co potem? Czy uniesie pochodnię Kennedych w XXI w.? Ma już wszakże 55 lat.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną