Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kołymski zimnik

Ciężarówką przez krainę mrozów

W takie zimowe drogi zamieniają się wszystkie syberyjskie rzeki, także Kołyma. W takie zimowe drogi zamieniają się wszystkie syberyjskie rzeki, także Kołyma. Michał Książek / Polityka
Nie wiedzie tędy żadna droga. Są tylko cztery podstawowe kierunki świata oraz trzy tysiące kilometrów zamarzniętych zimą błot i jezior połączonych lodową żyłą Kołymy. Po tej rzece śmiałkowie pokroju Iwana prowadzą wielkie ciężarówki.
Zimnikami podróżują dalniebojszczycy. Wowa czyści szybę w Kamazie ojca Iwana Popowa.Michał Książek/Polityka Zimnikami podróżują dalniebojszczycy. Wowa czyści szybę w Kamazie ojca Iwana Popowa.

Pan Jezus, mówi Iwan, chodził po wodzie pieszo, w sandałach. Iwan Popow potrafi po niej jeździć, Kamazem. Tyle że woda Wani jest zamarznięta. I nazywa się Lena, Kołyma bądź Indygirka. Potrafi też Wania jeździć po zasypanych śniegiem i oblodzonych górach. Nie jakichś pagórkach, ale po Górach Czerskiego, Wierchojańskich i Stanowych. Prowadził nawet po zamarzniętym Morzu Łaptiewych, choć nie wiedział wtedy, że już zjechał z lądu, bo wszystko było białe.

Polityka 34.2013 (2921) z dnia 20.08.2013; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Kołymski zimnik"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >