Świat

Poroszenko czy Tymoszenko

Kto zostanie nowym prezydentem Ukrainy?

Wybory prezydenckie na Ukrainie powinny się odbyć 25 maja. Są wyjątkowo ważne, pozwolą legitymizować władzę, o której dziś mówi się w Moskwie, że jest samozwańcza.

O najwyższy urząd w państwie zamierzają się ubiegać 24 osoby, ale liczą się najwyżej cztery nazwiska. Niespodziewana rezygnacja Witalija Kliczki zmieniła rozkład sił. Jego partia UDAR poprze kandydata Petro Poroszenkę.

Sondaże dają Poroszence 24,9 proc. poparcia. Ten oligarcha i przemysłowiec, jeden z najbogatszych Ukraińców, nie stronił od polityki. Był jednym z liderów pomarańczowej rewolucji w 2004 r. Należąca do niego stacja telewizyjna 5 Kanał też zrobiła wówczas zawrotną karierę, pokazując prawdziwy obraz zdarzeń.

Polityka 14.2014 (2952) z dnia 01.04.2014; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Poroszenko czy Tymoszenko"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015