Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Dwóch na jednego

Obama musi wypracować nową politykę zagraniczną

W Waszyngtonie coraz głośniej mówi się o powrocie zimnowojennej doktryny powstrzymywania Rosji, poprzez wspieranie państw Europy Wschodniej. W Waszyngtonie coraz głośniej mówi się o powrocie zimnowojennej doktryny powstrzymywania Rosji, poprzez wspieranie państw Europy Wschodniej. Larry Downing/Reuters / Forum
Prezydent Obama wraca do wielkiej strategii i chce jednocześnie powstrzymać agresywne zakusy Rosji i Chin. A powinien zacząć od Ameryki.
George KennanRoddy Mims/Corbis George Kennan

Nigdy nie spotkali się w trójkę – giganci amerykańskiej dyplomacji, czyli dwaj panowie K., oraz prezydent Barack Obama. Teraz prezydent USA nie chce ich już znać. O pierwszym panu K., George’u Kennanie, Obama powiedział w styczniowym wywiadzie dla „New Yorkera”, że już go nie potrzebuje. Kennan raczej się tym nie przejął, chociażby dlatego, że nie żyje od dziewięciu lat. Drugi z panów K., 90-letni Henry Kissinger, pożalił się jednak telewizji CBS, że prezydent go unika.

Jeśli chodzi o wpływ na zimnowojenną politykę zagraniczną USA, z Kennanem i Kissingerem mógłby się równać tylko Zbigniew Brzeziński. Kennan to autor słynnego „długiego telegramu” z 1946 r., przenikliwej wiwisekcji władzy radzieckiej, która rozwiała amerykańskie wątpliwości co do charakteru tego reżimu. Kennan pisał o Rosjanach, że nieustannie towarzyszy im neurotyczny brak poczucia bezpieczeństwa, który w połączeniu z „orientalną tajemniczością” skutkuje polityczną paranoją. Z zewnątrz można ją stłumić jedynie siłą przykładu, perswazji, a nie agresją – ta tylko wzmaga paranoję. To Kennanowi przypisuje się autorstwo doktryny powstrzymywania, która zdominowała politykę USA wobec Związku Radzieckiego.

Z kolei Henry Kissinger, sekretarz stanu za Richarda Nixona i Geralda Forda, jest do dziś uważany za największego Machiavellego w dyplomacji XX w. Prezydent Izraela Szimon Peres powiedział o nim kiedyś, że to najbardziej diaboliczny człowiek, jakiego poznał. Tenże Kissinger w pamiętnikach „White House Years” napisał – jak sam potem mówił – najważniejsze zdania w swojej karierze: „Nasze relacje z tymi potencjalnymi przeciwnikami (Związek Radziecki i Chiny – red.

Polityka 19.2014 (2957) z dnia 06.05.2014; Świat; s. 42
Oryginalny tytuł tekstu: "Dwóch na jednego"
Reklama