Obama musi wypracować nową politykę zagraniczną

Dwóch na jednego
Prezydent Obama wraca do wielkiej strategii i chce jednocześnie powstrzymać agresywne zakusy Rosji i Chin. A powinien zacząć od Ameryki.
W Waszyngtonie coraz głośniej mówi się o powrocie zimnowojennej doktryny powstrzymywania Rosji, poprzez wspieranie państw Europy Wschodniej.
Larry Downing/Reuters/Forum

W Waszyngtonie coraz głośniej mówi się o powrocie zimnowojennej doktryny powstrzymywania Rosji, poprzez wspieranie państw Europy Wschodniej.

Nigdy nie spotkali się w trójkę – giganci amerykańskiej dyplomacji, czyli dwaj panowie K., oraz prezydent Barack Obama. Teraz prezydent USA nie chce ich już znać. O pierwszym panu K., George’u Kennanie, Obama powiedział w styczniowym wywiadzie dla „New Yorkera”, że już go nie potrzebuje. Kennan raczej się tym nie przejął, chociażby dlatego, że nie żyje od dziewięciu lat. Drugi z panów K., 90-letni Henry Kissinger, pożalił się jednak telewizji CBS, że prezydent go unika.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj