Świat

Juncker, nie Juncker – to nie jest pytanie

Kto będzie szefem Komisji? Przepychanki już się zaczęły

Jean-Claude Juncker zastąpi José Manuel Barroso w fotelu szefa Komisji Europejskiej? Jean-Claude Juncker zastąpi José Manuel Barroso w fotelu szefa Komisji Europejskiej? Unia Europejska
Po wyborach europejskich w Brukseli zaczęły się targi o władzę. Nie chodzi tylko o to, kto zostanie nowym szefem Komisji Europejskiej, ale o to, kto w Brukseli podejmuje najważniejsze decyzje – stolice czy parlament.

Zgodnie z unijnymi traktatami przewodniczącego Komisji Europejskiej wybierają szefowie państw i rządów. Do podjęcia decyzji wystarczy kwalifikowana większość, ale w praktyce wybór szefa Komisji zawsze zapadał jednomyślnie. Według traktatów nominacja ma uwzględnić wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego, ale przepisy nie wymuszają na Radzie Europejskiej nominacji polityka zwycięskiej partii. Dotychczas przywódcy państw członkowskich mieli w wyborze kandydata na szefa Komisji pełną swobodę, a decyzję podejmowali za zamkniętymi drzwiami.

Szefa Komisji musi jednak jeszcze większością bezwzględną zatwierdzić Strasburg. Dlatego w ubiegłym roku europarlament przeforsował koncepcję spitzenkandidatów – szefem Komisji miał zostać nominat tej grupy politycznej, która wygra wybory. W ten sposób parlament chciał zwiększyć swoją rolę w obsadzaniu najważniejszego stanowiska w Brukseli. Socjaldemokraci wystawili Niemca Martina Schulza, a chadecja Luksemburczyka Jeana-Claude'a Junckera. W majowych wyborach zwyciężyła Europejska Partia Ludowa, więc to Juncker – według parlamentu – powinien otrzymać nominację unijnych przywódców.

Takie wstępne poparcie już dostał, ale na wybór Luksemburczyka nie godzą się unijne stolice. Przeciwko jego kandydaturze opowiedział się brytyjski premier David Cameron, sceptyczni są też Węgrzy, Holendrzy i Szwedzi. Pod presją opinii publicznej niemiecka kanclerz Angela Merkel ogłosiła w środę w Bundestagu, że faworytem do objęcia teki jest jednak Juncker. Ale podkreśliła, że decyzję trzeba podjąć wspólnie z Londynem. W praktyce oznacza to, że Merkel nie będzie forsować kandydatury Luksemburczyka i ewentualny wybór innej osoby będzie uzasadniać stanowiskiem Camerona. Dla Merkel to wygodna sytuacja, bo sama nie chce oddawać inicjatywy przy wyborze szefa Komisji Parlamentowi Europejskiemu.

Jeśli kandydatura Junckera przepadnie, do gry wejdą inni europejscy politycy. W Brukseli wymienia się nazwiska fińskiego premiera Jyrki Katainena, szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde czy litewskiej prezydent Dalii Grybauskaitė. Jeśli stolice zdecydują się na osobę spoza grona spitzenkandidatów, Brukseli grozi paraliż decyzyjny, bo parlament zapowiedział, że nie poprze kandydata wybranego za zamkniętymi drzwiami. W takim wypadku obsadzenie nowej Komisji może się przeciągnąć nawet do przyszłego roku.

W dyskusji o wyborze nowego szefa Komisji nie chodzi o kompetencje kandydata ani o jego wcześniejsze doświadczenia. W Brukseli odbywa się teraz rozgrywka o to, kto w Unii będzie podejmował najważniejsze decyzje – proeuropejski parlament z demokratycznym mandatem czy ostrożniejsze wobec dalszej integracji stolice. To, czy szefem Komisji będzie Juncker, czy inna osoba, ma w brukselskich rozgrywkach drugorzędne znaczenie. Wybór nominata przez stolice ma zapaść na czerwcowym szczycie Unii – wtedy dowiemy się, czy stolice ugięły się pod presją parlamentu, czy czeka nas długotrwała walka o władzę w Unii.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Ja My Oni

Jak komunikować swoje potrzeby

Jak wyrazić swoje potrzeby, aby inni je uwzględniali.

Anna Dąbrowska, Anna Dobrowolska
06.02.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną