Świat

Pan Europa

Na czym polega nowa funkcja polskiego premiera

Sala posiedzeń Rady Europejskiej Sala posiedzeń Rady Europejskiej Christos Dogas
Od poprzednika na stanowisku szefa Rady Tuska różni wszystko: doświadczenie, temperament, waga polityczna. Gdy skończy się jego kadencja, może zostawić po sobie zupełnie inną funkcję.
Van Rompuy sprawnie lawirował między interesami stolic, a Tuskowi brakuje takiego doświadczenia.Francois Lenoir/Reuters/Forum Van Rompuy sprawnie lawirował między interesami stolic, a Tuskowi brakuje takiego doświadczenia.

Sukces Tuska zaczął się od niepowodzenia. Gdy pod koniec 2012 r. rozpoczęły się rozmowy o przyszłym szefie Komisji Europejskiej, sprzyjająca Tuskowi Angela Merkel złożyła ofertę polskiemu premierowi, ale ten nie dał jednoznacznej odpowiedzi. W listopadzie 2012 r. Parlament Europejski przyjął jednak rezolucję wzywającą europejskie partie do wystawienia kandydatów na szefa Komisji. Inaczej niż w poprzednich latach szef unijnego rządu nie miał być wybierany za zamkniętymi drzwiami, ale w ramach demokratycznej, więc i niepewnej, procedury.

Urzędujący premierzy, potencjalnie zainteresowani tym stanowiskiem, nie mogli sobie pozwolić na takie ryzyko i wykluczenie z krajowej polityki. Tusk nie chciał narażać się na ewentualną porażkę i choć myślał o kierowaniu Komisją, wycofał się z wyścigu. Ale gra Warszawy o drugie ważne stanowisko w Unii – szefa Rady Europejskiej – dopiero się rozpoczynała.

Polityk ze Wschodu 

Atutem Tuska było to, że pasował do politycznej układanki, choć sam też pomógł ją stworzyć. W czerwcu Jean-Claude Juncker, chadek z małego państwa (Luksemburga), objął urząd przewodniczącego Komisji. Do rozdania zostały dwie teki – szefa Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela Unii ds. zagranicznych. Unijni przywódcy mieli te stanowiska obsadzić na szczycie w lipcu.

Berlin forsował wybór dwóch osób z Europy Zachodniej, ale na pominięcie nowych państw członkowskich nie chciała się zgodzić Europa Środkowa. Dodatkowo państwa bałtyckie obawiały się wyboru prorosyjskiej Włoszki Federiki Mogherini na szefa unijnej dyplomacji. Dla prawie wszystkich stolic stało się jasne, że tekę prezydenta Rady obejmie polityk ze Wschodu. Lipcowy szczyt zakończył się fiaskiem, ale opór Europy Środkowej otworzył Tuskowi drogę do objęcia teki w Brukseli.

Polityka 36.2014 (2974) z dnia 02.09.2014; Temat tygodnia; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Pan Europa"

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

Zanim padły strzały II. Czarna wołga i tajemnicze fiolki pod kopalnią „Sosnowiec”

Jesienią 1981 r. w tłum górników kopalni „Sosnowiec” poleciały fiolki z duszącą substancją. Sprawców do dzisiaj nie znaleziono. Także motyw pozostaje niejasny, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że celem było wywołanie wrzenia w kraju i sprowokowanie siłowej konfrontacji.

Jan Dziadul
21.09.2021