Mer Lwowa wchodzi do gry o władzę na Ukrainie

Lwów na odsiecz stolicy
Największą niespodzianką wyborów na Ukrainie jest trzecie miejsce Samopomocy – partii mera Lwowa. Teraz w Kijowie ma ona godzić dwóch zwycięzców, którzy już zaczęli się kłócić.
Katolicka katedra w centrum odrestaurowanego Lwowa
Sean Gallup/Getty Images

Katolicka katedra w centrum odrestaurowanego Lwowa

Złotousty blondyn o bladoniebieskich oczach, w dyskretnych okularach, ciemnym garniturze, spod którego wystaje ludowa koszula zdobiona haftami, tzw. wyszywanka, umie mówić tak, by go słuchano. Po ukraińsku, rosyjsku czy po polsku peroruje o europejskich wartościach, tolerancji, potrzebie gruntownych reform na Ukrainie, przejrzystych regułach gry w polityce, służbie społeczeństwu. Dużo mówi o Bogu i chrześcijańskiej demokracji, której ideałom jest wierny, choć na Ukrainie nie wiadomo do końca, co to znaczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną