Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Dziecięca odyseja

Migracje samotnych dzieci

Bestia to pociąg towarowy, dzięki któremu można dojechać bliżej granicy ze Stanami. Migranci jadą dniami i nocami na dachach wagonów. Bestia to pociąg towarowy, dzięki któremu można dojechać bliżej granicy ze Stanami. Migranci jadą dniami i nocami na dachach wagonów. Stringer/Reuters / Forum
Artur Domosławski spędził kilka tygodni w Hondurasie, Gwatemali, Meksyku. Na szlaku, którym tysiące dzieci próbuje samotnie dotrzeć do USA, żeby odnaleźć mamę, ojca – albo ich porzucić. Uciekają przed piekłem latynoamerykańskiej nędzy, okrucieństwem gangów i policji, a po drodze znajdują inne piekło. Okrutna dziecięca krucjata XXI w.
M.S./Polityka

Ze wszystkich opowieści o odysei przez Meksyk najstraszniejsze są te o Bestii. Bestia to pociąg towarowy, który wyjeżdża z przygranicznych stanów Tabasco i Chiapas na północny zachód, w głąb Meksyku. Migranci, którzy mają jakieś pieniądze, płacą kojotom, tzn. szmuglerom, a ci organizują drogę samochodami i autobusami (nieuczciwi ich okradają, sprzedają kartelom lub porzucają na pustyni – w Teksasie czy Arizonie). Najbiedniejszym pozostaje Bestia. Wskakują do wagonów, np.

Polityka 51-52.2014 (2989) z dnia 16.12.2014; Reportaż na Święta; s. 36
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziecięca odyseja"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >