Po wyborach parlamentarnych w Turcji: AKP już nie taka mocna

Erdoğan to nie Putin
Miało być 400, a jest 258 – to skala porażki Recepa Tayyipa Erdoğana.

Prezydent Turcji na początku kampanii przed niedzielnymi wyborami do parlamentu przewidywał, że jego Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), która rządzi samotnie Turcją od 2002 r., tym razem zdobędzie rekordowe 400 mandatów na 550 możliwych. Gdyby tak się stało, mogłaby sama zmienić konstytucję i zapewnić Erdoğanowi niemal dyktatorską władzę. Zdobyte przez AKP 258 mandatów to za mało nawet, aby utworzyć rząd.

Poniekąd winni są Kurdowie. Pierwszy raz w historii do parlamentu weszło ugrupowanie niekryjące swoich związków z tą największą, bo liczącą ok.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj