Szwajcaria: kraj referendów

Czy wolałbyś być Szwajcarem?
W Szwajcarii, ojczyźnie demokracji bezpośredniej, obywatele rozstrzygają w referendach nawet 20–30 spraw rocznie. Ale wszystko przebiega zupełnie inaczej niż u nas. Znacznie mądrzej.
Demokracja bezpośrednia Szwajcarii nie zastępuje parlamentu, jest raczej uzupełnieniem pracy posłów i rządu.
Martial Trezzini/EPA/PAP

Demokracja bezpośrednia Szwajcarii nie zastępuje parlamentu, jest raczej uzupełnieniem pracy posłów i rządu.

W referendum z maja ubiegłego roku zestaw pytań był ekscytujący. Oto dwa z nich: • Czy zgadzasz się z inicjatywą obywatelską, „aby skazani pedofile nie pracowali nigdy więcej z dziećmi”? • Czy akceptujesz ustawę z 27 września 2013 r. wydzielającą środki finansowe na zakup samolotu bojowego Gripen? – Mieliśmy nagle w kraju prawie 3 mln specjalistów wiedzących, dlaczego amerykańskie Hornety są lepsze niż szwedzkie Gripeny, i tyluż specjalistów mogących się wypowiadać o szansach leczenia pedofilów – żartuje Claude Bonard, były sekretarz generalny rządu kantonalnego w Genewie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj