9 mało znanych faktów o kryzysie uchodźców w Europie
Politycy różnych opcji wypowiadają się o rosnącym niebezpieczeństwie ze strony imigrantów, przekraczających granice wielu europejskich krajów. Czy jednak ich opinie znajdują pokrycie w rzeczywistości?

Mierzymy się z najpoważniejszym od zakończenia drugiej wojny światowej kryzysem uchodźców. Według danych Wysokiego Komisarza ds. Uchodźców (UNHCR) już ponad 300 tysięcy imigrantów i uchodźców przedostało się przez Morze Śródziemne od początku bieżącego roku.

Żeby przygotować lepszą strategię działania i współdziałania z nimi, trzeba znać fakty. O co obecnie trudno.

Politycy twierdzą bowiem, że większość afrykańskich uchodźców przybywa do Europy ze względów ekonomicznych („Musimy także jasno sobie powiedzieć, że nie stać nas na przyjmowanie imigrantów ekonomicznych, że nasze działania nie mogą przyciągać niekontrolowanej liczby imigrantów” – argumentowała premier Ewy Kopacz) albo portretują ich jako przestępców i morderców, którzy doprowadzą do kresu cywilizacji europejskiej.

„Coś takiego brzmi szczególnie paskudnie w ustach Polaka, przedstawiciela narodu, który w swojej historii masowo emigrował w poszukiwaniu lepszego życia” – pisał na swoim blogu Ziemowit Szczerek. Oburzamy się często niesprawiedliwym traktowaniem polskich imigrantów, głównie zarobkowych, w krajach tzw. starej Unii, ale nie potrafimy ze współczuciem spojrzeć np. na Syryjczyków.

Oto 9 faktów, które mogą zmienić nasze spojrzenie na obecny kryzys:

62 proc.

To nie kryzys imigrantów zarobkowych, tylko kryzys uchodźców. 62 proc. spośród z tych, którzy przypłynęli statkiem do Europy w tym roku, pochodziło z Syrii, Erytrei i Afganistanu – wynika z danych zebranych przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Są to kraje nękane przez wojny, ucisk polityczny i dyktatorski ekstremizm religijny. A jeśli dodać do tego imigrantów pochodzących z Darfuru, Iraku, Somalii i niektórych części Nigerii, to całkowity odsetek imigrantów, którzy mogą kwalifikować się do otrzymania azylu w Europie, wzrasta do ponad 70 proc.

1 proc.

Imigranci z Calais (miasto i gmina we Francji, w regionie Nord-Pas-de-Calais w północnej części kraju) stanowią jedyne 1 proc. tych, którzy przybyli do Europy w tym roku. Między 2 a 5 tys. imigrantów przekroczyło granicę Wielkiej Brytanii w Calais, co stanowi między 1 proc. a 2,5 proc. z ponad 200 tys., którzy dotarli tylko w tym roku do Włoch i Grecji.

.
Twitter

.

0,027 proc.

Pojawiają się głosy, że napływ dużej liczby migrantów przyspieszy upadek europejskiego ładu społecznego. W rzeczywistości liczba migrantów, która przybyła w tym roku do Europy (200 tys.), jest tak nikła, że stanowi zaledwie 0,027 proc. ogółu europejskiej ludności (740 mln mieszkańców). Najbogatszy kontynent świata może łatwo obsłużyć ten, stosunkowo niewielki, napływ imigrantów.

1,2 mln

Owszem, są kraje, których infrastruktura społeczna została zerwana z powodu kryzysu uchodźców, ale nie są położone w Europie. Najbardziej oczywistym przykładem jest Liban, w którym żyje 1,2 miliona syryjskich uchodźców, a cała populacja tego kraju liczy ok. 4,5 mln. Porównując te dwie sytuacje: kraj, który jest ponad sto razy mniejszy niż dowolne państwo UE, podjął już ponad 50 razy więcej uchodźców, niż Unia kiedykolwiek zechce przyjąć.

.
Twitter

.

36,95 funtów

Każda osoba ubiegająca się o azyl w Wielkiej Brytanii otrzymuje na przeżycie 36,95 funtów (i nie jest zwykle w stanie pracować na uzupełnienie tej kwoty). Według danych Asylum Information Database ubiegający się o azyl we Francji może otrzymać do 56,62 funtów na tydzień. Niemcy i Szwecja – które przyjęły lub przyjmą najwięcej imigrantów – wypłacają odpowiednio 35,21 i 36,84 funtów w tygodniu. Czy można to rzeczywiście nazwać rajem socjalnym?

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną