W poszukiwaniu klimatycznego konsensusu
Środowisko nie uznaje państwowych granic. Pojedyncze rządy, a nawet struktury regionalne, jak Unia Europejska, mają zbyt małą moc, by skutecznie na nie oddziaływać. Tylko ONZ ma na to szansę.
Eskinder Debebe/UN Photo

Żyjemy w globalnym społeczeństwie ryzyka, przekonują przedstawiciele nauk społecznych. Rozwój cywilizacyjny przyczynia się nie tylko do wzrostu dobrobytu, lecz także powoduje negatywne skutki. Ludzkość przekonała się o tym dobitnie, gdy na początku lat 80. XX w. uczeni odkryli, że warstwa ozonu w atmosferze się zmniejsza. Przyczyną okazały się freony, gazy wykorzystywane przez człowieka w agregatach chłodniczych i klimatyzacyjnych.

Problemu dziury ozonowej nie mogło rozwiązać jedno państwo, potrzebne było międzynarodowe współdziałanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną