Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Świat

Czuły barbarzyńca

George Osborne: następca Camerona?

Gdy Cameron jest w rozjazdach, to Osborne kieruje Downing Street. Gdy Cameron jest w rozjazdach, to Osborne kieruje Downing Street. Suzanne Plunkett/Reuters / Forum
George Osborne zabiera biednym i daje bogatym, a wszyscy na tym dobrze wychodzą. Najlepiej sam brytyjski kanclerz, który może być następcą Camerona.
Osborne zatrudnił speców od wizerunku z BBC, którzy zalecili mu obniżenie głosu (żeby nie brzmiał jak Boy George).Foreign and Commonwealth Office/Wikipedia Osborne zatrudnił speców od wizerunku z BBC, którzy zalecili mu obniżenie głosu (żeby nie brzmiał jak Boy George).

Bankierzy z City i posłowie podkpiwali z jego piskliwego głosu. Mówili, że w Izbie Gmin rumieni się jak zawstydzony panicz, i przezywali Boy George. Kiedy wręczał medale na paraolimpiadzie w 2012 r., 60 tys. widzów na stadionie w Londynie buczało. Kanclerz George Osborne, czyli brytyjski minister finansów, był wtedy najbardziej znienawidzonym człowiekiem na Wyspach. Bogatym bubkiem, jak nazywały go lewicowe gazety. Wyglądało na to, że to przez jego arogancję kraj zaciskał pasa, tylko po to, by wpaść w recesję.

Polityka 1/2.2016 (3041) z dnia 27.12.2015; Świat; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Czuły barbarzyńca"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >